Staliśmy wszystkie o 7:30 no oprócz Demiś bo zawsze z niej śpioch, więc ja z Eryką wpadliśmy na pomysł że ją oblejemy zimną wodą i tak zrobiliśmy a ona z przerażenia krzyczy:
-Co do cholery się dzieje
- jak to co było nie spać, tylko ruszyć tą dupę z łóżka! -mówiła ze śmiechem Eryka
[Demiś]
Nic nie wiedziałam o co Kaman tylko stwierdziłam, że jeszcze pośpię a tu się budzę cała mokra jak by był lany poniedziałek po prostu masakra!!
[Eryka]
Ale super było po prostu jak Dolcia wymyśliła żeby oblać Demiś, a jaką miała minę hahaha a jeszcze darła się ale na prawdę mogła ruszyć tą dupę bo przecież mieliśmy iść zwiedzać i na zakupy ale głównie zakupy!!
[Demiś]
Po tym wszystkim poszłam do toalety żeby się ubrać, była już godzina 8:15 jak poszłam na dół do kuchni żeby jeść śniadanie i z Eryką i Dolcią gadaliśmy o tym co wczoraj się stało, myślałam że Eryka mnie zadźga nożem jak powiedziałam ,,Eryka i Niall robią sobie dzieci'' ale na szczęście spadłam z krzesła. Jak usłyszałam że idziemy zwiedzać i na zakupy to od razu się ubrałam i czekałam jak Dolcia i Eryka się ubiorą bo zawsze mają z tym problem co się ubrać. Ja założyłam to.
[Eryka]
Zwiedzaliśmy wszystko co się da aż mi nogi bolały ale już szliśmy na zakupy,zaszaleje kupię wszystko co się da, no może nie wszystko ale coś tam kupię, już krzyczałam z progu ,
-siema ubrania zaraz będziecie moje!-
-Nie krzycz bo nas nie wpuszczą przez ciebie i będziemy po zakupach!- krzyczały z małym uśmiechem Dolcia i Demiś
- Ale co ja ? Ja się cieszę że już zakupy są wreszcie coś sobie kupię prosto z Anglii. - mówiłam przez śmiech
- Ach no dobra już koniec tematu chodzimy bo później chcę iść na boisko żeby pograć w nogę! - powiedziała Demiś
- Demiś ty zawsze grasz w nogę i inne sporty tak jak na PlayStation!! - Odpowiedziała jej Dolcia
[Demiś]
Zwiedzanie było super ale już dotarliśmy do sklepu z ciuchami a Eryka już krzyczała z progu, ja i Dolcia krzyczeliśmy w tym samym czasie do Eryki. Już byliśmy tam 5 godzin myślałam że nie pójdę na boisko żeby zagrać w nogę a co dopiero z kasę taka wielka kolejka, że chyba godzinę tam stałam ale dobrze że miałam swoje klucze od domu bo bym nie zaniosła ciuchy. Ja szybko wybiegłam i nie zauważyłam jakiegoś chłopaka, przeprosiłam go i pobiegłam do drzwi sklepu na szczęście zauważyłam TAXI, pojechałam do domu, szybko zaniosłam ciuchy do swojego pokoju i się przebrałam w to, była już godzina 17:00 a w Anglii godzina 5:00 jak byłam na boisku nie wiedziałam co robiły Eryka i Dolcia ale miałam się skupić na piłce i przez tą nie uwagą właśnie kopnęłam na drugą bramką pech zauważyłam tam tego chłopaka z jego ekipą po prostu tragedia zabrali mi piłkę.
- oddajcie mi piłkę w idioci!!! - krzyczę wkurzona
(Louis)- nie oddamy ci, jak chcesz sama weź od nas piłkę!! - mówił ze śmiechem
Demiś- no dobra sami tego chcieliście!!!
I jak mówili to tak zrobiłam do póki blondyn mnie się nie spytał:
- Czekaj czekaj jesteś przyjaciółką Eryki co nie??
Demiś- tak jestem przyjaciółką Eryki a co??
Niall- A nic bo ty grozisz nam tak samo jak Eryka jesteście taaakie podobne!?
Demiś- A kto powiedział że jesteśmy aż tak podobne, no może jesteśmy ale bez przesady!
Niall- Aha a w ogóle gdzie je masz?- pytał się zaciekawiony ale był bardziej ciekawy o Erykę.
Demiś- A nie wiem ostatnio byliśmy na zakupach a teraz mogą być wszędzie!!
Niall- Aha spoko!
Louis- a ty taka sama tu bez nikogo??
Demiś- nie jestem sama stoją koło mnie idioci, którzy mają moją piłkę!! :-D
Louis- haha bardzo śmieszne!
- no a jak? - wpadłam w śmiech
Harry- no my nie wiemy??
Demiś- aham
- a tak w ogóle ja jestem Niall, ten Szatyn to Zayn, ten tam w krótkich włosach to Liam, tamten w lokach to Harry, a i ten z grzywą i paskami to Louis!! - przedstawił mi wszystkich z uśmiechem na ustach
- a ja jestem Demiś a dla wrogów Didi!! obojętnie - powiedziałam.
Po dwóch godzinach pożegnałam się z nimi ale jeden z nich mnie jeszcze zaczepił ten z lokami i powiedział
-dasz mi swój numer telefonu?
A ja mu podałam bo był nawet spoko. Wróciłam do domu, już jak weszłam to dziewczyny zaczęły się na mnie drzeć:
- gdzie ty byłaś pewnie na imprezie jak zawsze? - powiedziały razem nieźle wkurzeni
- przecież mówiłam że że idę na boisko, a to że wróciłam o 21 to nie moja winna a i zgadnijcie kogo spotkałam!! - powiedziałam spokojnie
Eryka- nie wiem Bruno Marsa?
Dolcia- Justina Biebera?
Demiś- Nie! Tych pięciu którzy wczoraj byli i tego który wczoraj oblał Erykę kawą!
Eryka- na prawdę nie żartuj gdzie i co robili??
- byli na boisku tam gdzie ja, jeszcze piłkę tam nie chcący kopnęłam i zabrali mi piłkę od nogi o kurde nie oddali mi jej!!- powiedziałam z dziwieniem i przerażeniem
Dolcia - ale przecież kochasz tą piłkę to jak mogłaś o niej zapomnieć??
Demiś - no wiem że ją kocham a zapomniałam bo rozgadali mnie ale mam jednego z nich numer bo on chciał mój a ja się z nim wtedy wymieniłam numerami to później do niego zadzwonię!!
Eryka - a którego masz numer z nich?? z ciekawością pytała.
Demiś - tego w lokach czekaj on ma na imię Harry chyba tak bo ten blondas mi przedstawiał wszystkich!!
Eryka - aha spoko coś jeszcze mówili??
Demiś - tak ten Niall pytał się o ciebie bo spytał się mnie czy jestem twoją przyjaciółką!
Eryka - aha
Demiś - o kurde ten Harry na pewno dał reszcie mój numer o matko
Dolcia - będą codziennie do ciebie dzwonić haha!
Demiś - tak o pół noc będą mnie straszyć i jak będą pijany hahaha
Eryka - ha dobra koniec już rozmowy bo już jest 23 niech każdy po kolei idzie się kąpać ale ja pierwsza
Dolcia - ok
Demiś - ok ale najpierw coś zjem a potem się wykąpie!
Dolcia - to ja pójdę druga a Demiś trzecie ok?
Demiś - ok i tak muszę przecież zjeść kolacje! Każdy się wykąpał i po dwóch godzinach poszli wszyscy spać.
[Eryka]
Gdy się obudziłam słonko świeciło mi na twarz no tak "mądra ja" nie zasłoniła wczoraj żaluzji.
- Ehh. Pora wstawać - powiedziałam i zaczęłam wstawać z łóżka. Ale w między czasie potknęłam się o kołdrę i wylądowałam na podłodze
- Kurwa moja dupa - zapiszczałam na cały dom. Gdy schodziłam na dół o dziwo dziewczyny siedziały przy stole i jadły śniadanie
- A mnie to nie łaska na śniadanie obudzić co ?? - zapytałam z żalem w głosie
- Spałaś tak słodko ze nie chciałyśmy cię budzić - tłumaczyła ich Dolcia
- Dobra już dobra- powiedziałam i zaczęłam robić sobie kanapki.
Gdy zegarek wskazywał godzinę 10:00 poszłam do pokoju założyłam ubrania do plecaka wrzuciłam jakąś bluzę i telefon portfel chusteczki i parę innych drobiazgów, które potrzebuję każda kobieta.
- Ja idę kupić sobie motor, deskorolkę i bmx jak coś dzwońcie i tak nie odbiorę papapa - powiedziałam dziewczynom i wyszłam na dwór.
- Dobra teraz gdzie jest sklep z motorami- powiedziałam pod nosem i poszłam na autobus.
- Przepraszam nie wie pan gdzie jest autokomis - zapytałam jakiegoś pana bo pół godzinie błąkania się po mieście.
- Tak na ulicy ( wstawcie tutaj sobie jaką chcecie ulice bo ja się nie znam na angielskich ulicach) - powiedział pan z uśmiechem
- Dziękuję - odpowiedziałam mu uśmiechem i poszłam w stronę komisu.
- Dzień dobry - powiedziałam gdy tylko przekroczyłam drzwi komisu
- Witam w czym mogę pomoc - powiedział sprzedawca z wymuszonym uśmiechem.
- Szukam motoru marki Suzuki najlepiej koloru czarnego - powiedziałam i poprawiałam czapkę
- O proszę za mną - powiedział i zaczął się kierować w stronę motorów - czy ten motor jest taki jaki opisywałaś. Przede mną stało czarne cudeńko
Gdy się obudziłam słonko świeciło mi na twarz no tak "mądra ja" nie zasłoniła wczoraj żaluzji.
- Ehh. Pora wstawać - powiedziałam i zaczęłam wstawać z łóżka. Ale w między czasie potknęłam się o kołdrę i wylądowałam na podłodze
- Kurwa moja dupa - zapiszczałam na cały dom. Gdy schodziłam na dół o dziwo dziewczyny siedziały przy stole i jadły śniadanie
- A mnie to nie łaska na śniadanie obudzić co ?? - zapytałam z żalem w głosie
- Spałaś tak słodko ze nie chciałyśmy cię budzić - tłumaczyła ich Dolcia
- Dobra już dobra- powiedziałam i zaczęłam robić sobie kanapki.
Gdy zegarek wskazywał godzinę 10:00 poszłam do pokoju założyłam ubrania do plecaka wrzuciłam jakąś bluzę i telefon portfel chusteczki i parę innych drobiazgów, które potrzebuję każda kobieta.
- Ja idę kupić sobie motor, deskorolkę i bmx jak coś dzwońcie i tak nie odbiorę papapa - powiedziałam dziewczynom i wyszłam na dwór.
- Dobra teraz gdzie jest sklep z motorami- powiedziałam pod nosem i poszłam na autobus.
- Przepraszam nie wie pan gdzie jest autokomis - zapytałam jakiegoś pana bo pół godzinie błąkania się po mieście.
- Tak na ulicy ( wstawcie tutaj sobie jaką chcecie ulice bo ja się nie znam na angielskich ulicach) - powiedział pan z uśmiechem
- Dziękuję - odpowiedziałam mu uśmiechem i poszłam w stronę komisu.
- Dzień dobry - powiedziałam gdy tylko przekroczyłam drzwi komisu
- Witam w czym mogę pomoc - powiedział sprzedawca z wymuszonym uśmiechem.
- Szukam motoru marki Suzuki najlepiej koloru czarnego - powiedziałam i poprawiałam czapkę
- O proszę za mną - powiedział i zaczął się kierować w stronę motorów - czy ten motor jest taki jaki opisywałaś. Przede mną stało czarne cudeńko
- Tak dziękuję
- Proszę za mną przygotować dowód osobisty i prawo jazdy na motor
- Tak proszę tutaj jest wszystko
- Dziękuję, razem będzie 12 000 dolarów
- Proszę
- Dziękuję i zapraszamy ponownie. Wyprowadzić pani motor czy poradzi sobie pani sama
- Poradzę sobie sama dziękuję, mam do pana pytanie, wie pan gdzie mogę kupić sobie deskorolkę bo jestem tu drugi dzień i za bardzo nie wiem
- Tak wiem to będzie na skrzyżowaniu ulic blablaba i tatatata ( nie znam sie na ulicach
- Dziękuję i do widzenia
- Do widzenia - wsiadłam na motor i pojechałam pod sklep z deskorolkami na całe szczęście były też tam bmx'y
- Dzień dobry - powiedziałam z uśmiechem patrząc na te wszystkie sprzęty.
- Dzień dobry w czym mogę pomoc - powiedziała sprzedawczyni
- Poproszę ta deskorolkę
- Tak proszę tutaj jest wszystko
- Dziękuję, razem będzie 12 000 dolarów
- Proszę
- Dziękuję i zapraszamy ponownie. Wyprowadzić pani motor czy poradzi sobie pani sama
- Poradzę sobie sama dziękuję, mam do pana pytanie, wie pan gdzie mogę kupić sobie deskorolkę bo jestem tu drugi dzień i za bardzo nie wiem
- Tak wiem to będzie na skrzyżowaniu ulic blablaba i tatatata ( nie znam sie na ulicach
- Dziękuję i do widzenia
- Do widzenia - wsiadłam na motor i pojechałam pod sklep z deskorolkami na całe szczęście były też tam bmx'y
- Dzień dobry - powiedziałam z uśmiechem patrząc na te wszystkie sprzęty.
- Dzień dobry w czym mogę pomoc - powiedziała sprzedawczyni
- Poproszę ta deskorolkę
i tego bmx'a
- Proszę bardzo to wszystko razem 5 tysięcy dolarów
- Mogę zapłacić karta
- Tak proszę za mną
- Dziękuję do widzenia
- Do wiedzenia i zapraszamy ponownie
- Na pewno skorzystam - powiedziałam i wyszłam ze sklepu. Zadzwoniłam po Dolcie
(E) - ja (Do) - Dolcia
(E) - cześć mam sprawę
(Do) - słucham
(E) - bo nie mam jak wsiąść bmx'a do domu przyszła byś po niego proszę
(Do) - dobra zaraz będę tylko gdzie ?
(E) - na ulice ( blablabla)
(Do) - dobra będę za 10 minut.
~~~~~10 minut później~~~~~
- Hej Eri już jestem - powiedziała Dolcia
- Uff. to dobrze tu masz bmx'a
- Dobra za ile będziesz w dom
- nie wiem teraz idę sobie kupić jeszcze kilka fullcapów i będę wracać do domu
- Czyli tak za 3 godziny
- Dokładnie
- Dobra to ja lecę do parku wypróbować twojego bmx'a nie obrazisz się ??
- Nie obrażę to do zobaczenia w domu
- Do zoba - powiedziałam a Dolcia wsiadła na bmx'a i pojechała w stronę parku ja schowałam deskorolkę do schowka i pojechałam w stronę centrum. Gdy zeszłam z motoru poszłam w stronę sklepu z full capami. Gdy wyszłam myślałam że oczy wyjdą mi z orbit
- Mogę w czymś pomóc - zapytał sprzedawca
- Nie na razie nie - odpowiedziałam i poszłam w stronę regałów z czapkami. Wybrałam sobie 20 full capów i stanęłam przed lustrem. Wybrałam sobie 10 różnych full capów. Podeszłam do kasy sprzedawca patrzył na mnie dziwnym wzrokiem ale kto by tak nie patrzył na dziewczynę która kupuje 10 full capów. Zapłaciłam za czapki i wyszłam ze sklepu po drugiej stronie zauważyłam stoisko z bandankami. Od razu tam pobiegłam i kupiłam 12 bandanek.
- Dokładnie
- Dobra to ja lecę do parku wypróbować twojego bmx'a nie obrazisz się ??
- Nie obrażę to do zobaczenia w domu
- Do zoba - powiedziałam a Dolcia wsiadła na bmx'a i pojechała w stronę parku ja schowałam deskorolkę do schowka i pojechałam w stronę centrum. Gdy zeszłam z motoru poszłam w stronę sklepu z full capami. Gdy wyszłam myślałam że oczy wyjdą mi z orbit
- Mogę w czymś pomóc - zapytał sprzedawca
- Nie na razie nie - odpowiedziałam i poszłam w stronę regałów z czapkami. Wybrałam sobie 20 full capów i stanęłam przed lustrem. Wybrałam sobie 10 różnych full capów. Podeszłam do kasy sprzedawca patrzył na mnie dziwnym wzrokiem ale kto by tak nie patrzył na dziewczynę która kupuje 10 full capów. Zapłaciłam za czapki i wyszłam ze sklepu po drugiej stronie zauważyłam stoisko z bandankami. Od razu tam pobiegłam i kupiłam 12 bandanek.
Po zapłaceniu wsiadłam na motor i ruszyłam do domu. Gdy wróciłam była godzina 21:30 więc zaniosłam zakupy do pokoju skorzystałam z łazienki i udałam się w krainę Morfeusza.
[Demiś]
Wstałam razem z budzikiem o godzinie 6.30 i ze szłam na dół tam zrobiłam sobie kawę i wróciłam na górę żeby się ubrać. Założyłam to. Włosy związałam w wysokiego koka i poszłam biegać. Po 2 godzinach wróciłam. Gdy wyszłam do domu w kuchni siedziała Dolcia i robiła kanapki, zaczełam jej pomagać po 30 minutach kanapki były skączone a z góry usłyszeliśmy pisk Eryki
- Ała moja dupa
- Ehh. Znowu spadła z łóżka - powiedziała Dolcia
- Nom za chwilę tu zejdzie - odpowiedziałam po 5 minutach po schodach zaczęła schodzić Eryka
- A mnie to nie łaska na śniadanie obudzić co ?? - Zaczeła już z żalem w głosie mówić
- Spałaś tak słodko ze nie chciałyśmy cię budzić - tłumaczyła nas Dolcia
- Dobra już dobra - powiedziała Eryka i Zaczeła robić sobie kanapki po chwili poszła na górę
- Daje jej 10 minut że zejdzie i powie ze wychodzi - powiedziałam z wrednym uśmiechem
- Zakład stoi - powiedziała Dolcia i przybiła mi piątke. Po nie całych 10 minutach do salonu zeszła Eryka
- Ja idę sobie kupić motor, deskorolkę i bmx'a jak coś dzwońcie i tak nie odbiorę - powiedziała i wyszła z domu
- A nie mówiłam - zaczełam i podniosłam brew do góry
- Dobra już dobra miałaś rację - odpowiedziała Dolcia, a ja zaczełam wstawać - a ty gdzie ?
- Na boisko ide grać papa - powiedziałam i wyszłam. Po 10 minutach doszłam na boisko, akurat w piłkę nożna grali chłopcy
- Ej mogę z wami zagrać - zapytałam
- W sumie czemu nie - powiedział mi jeden z nich
- Dzięki - i tak z 3 godziny grałam z poznanymi chłopakami. Około godziny 16:30 wróciłam do domu i położyłam się na sofie w salonie i oglądałam telewizor do przybycia Dolcia
- Siema - krzyknęła z progu
- Yo zią - odkrzyknełam i znowu zaczełam oglądać film ok. 10 wróciła Eryka ale ja już byłam w łóżku i zasypiałam
[Dolcia]
Gdy wstałam była 8:00 ubrałam się
Zeszłam na dół i zaczęłam robić kanapki w między czasie do domu weszła Didi i mi pomogła gdy z góry usłyszeliśmy piski Eryki
- Ała moja dupaWstałam razem z budzikiem o godzinie 6.30 i ze szłam na dół tam zrobiłam sobie kawę i wróciłam na górę żeby się ubrać. Założyłam to. Włosy związałam w wysokiego koka i poszłam biegać. Po 2 godzinach wróciłam. Gdy wyszłam do domu w kuchni siedziała Dolcia i robiła kanapki, zaczełam jej pomagać po 30 minutach kanapki były skączone a z góry usłyszeliśmy pisk Eryki
- Ała moja dupa
- Ehh. Znowu spadła z łóżka - powiedziała Dolcia
- Nom za chwilę tu zejdzie - odpowiedziałam po 5 minutach po schodach zaczęła schodzić Eryka
- A mnie to nie łaska na śniadanie obudzić co ?? - Zaczeła już z żalem w głosie mówić
- Spałaś tak słodko ze nie chciałyśmy cię budzić - tłumaczyła nas Dolcia
- Dobra już dobra - powiedziała Eryka i Zaczeła robić sobie kanapki po chwili poszła na górę
- Daje jej 10 minut że zejdzie i powie ze wychodzi - powiedziałam z wrednym uśmiechem
- Zakład stoi - powiedziała Dolcia i przybiła mi piątke. Po nie całych 10 minutach do salonu zeszła Eryka
- Ja idę sobie kupić motor, deskorolkę i bmx'a jak coś dzwońcie i tak nie odbiorę - powiedziała i wyszła z domu
- A nie mówiłam - zaczełam i podniosłam brew do góry
- Dobra już dobra miałaś rację - odpowiedziała Dolcia, a ja zaczełam wstawać - a ty gdzie ?
- Na boisko ide grać papa - powiedziałam i wyszłam. Po 10 minutach doszłam na boisko, akurat w piłkę nożna grali chłopcy
- Ej mogę z wami zagrać - zapytałam
- W sumie czemu nie - powiedział mi jeden z nich
- Dzięki - i tak z 3 godziny grałam z poznanymi chłopakami. Około godziny 16:30 wróciłam do domu i położyłam się na sofie w salonie i oglądałam telewizor do przybycia Dolcia
- Siema - krzyknęła z progu
- Yo zią - odkrzyknełam i znowu zaczełam oglądać film ok. 10 wróciła Eryka ale ja już byłam w łóżku i zasypiałam
[Dolcia]
Gdy wstałam była 8:00 ubrałam się
Zeszłam na dół i zaczęłam robić kanapki w między czasie do domu weszła Didi i mi pomogła gdy z góry usłyszeliśmy piski Eryki
- Ehh. Znowu spadła z łóżka - powiedziałam
- Nom za chwilę tu zejdzie - odpowiedziała mi Didi po 5 minutach po schodach zaczęła schodzić Eryka
- A mnie to nie łaska na śniadanie obudzić co ?? - Zaczeła już z żalem w głosie mówić
- Spałaś tak słodko ze nie chciałyśmy cię budzić - tłumaczyłam nas
- Dobra już dobra - powiedziała Eryka i zaczęła robić sobie kanapki po chwili poszła na górę
- Daje jej 10 minut że zejdzie i powie ze wychodzi - powiedziała Didi z wrednym uśmiechem
- Zakład stoi - powiedziałam i przybiłam z nią piątkę. Po nie całych 10 minutach do salonu zeszła Eryka
- Ja idę sobie kupić motor, deskorolkę i bmx'a jak coś dzwońcie i tak nie odbiorę - powiedziała i wyszła z domu
- A nie mówiłam - zaczeła Demiś i podniosła brew do góry.
- Dobra już dobra miałaś rację- powiedziałam. Skączyliśmy jeść śniadanie za chwilę Didi wstała - a ty gdzie
- Na boisko idę grać papa - powiedziała i wyszła. Gdy Demiś wyszła ja położyłam się na sofie w salonie i zaczęłam oglądać jakiś film.Tą ciekawa czynność przerwał mi telefon od Eryki
(E) - ja (Do) - Dolcia
(E) - cześć mam sprawę
(Do) - słucham
(E) - bo nie mam jak wsiąść bmx'a do domu przyszła byś po niego proszę
(Do) - dobra zaraz będę tylko gdzie ?
(E) - na ulice ( blablabla)
(Do) - dobra będę za 10 minut.
(E) - cześć mam sprawę
(Do) - słucham
(E) - bo nie mam jak wsiąść bmx'a do domu przyszła byś po niego proszę
(Do) - dobra zaraz będę tylko gdzie ?
(E) - na ulice ( blablabla)
(Do) - dobra będę za 10 minut.
po tym jak się rozłączyłam wyszłam z domu i poszłam na autobus po 10 minutach byłam na miejscu - Hej Eri już jestem - powiedziała Dolcia
- Uff. to dobrze tu masz bmx'a
- Dobra za ile będziesz w dom
- Dobra za ile będziesz w dom
- nie wiem teraz idę sobie kupić jeszcze kilka full capów i będę wracać do domu
- Czyli tak za 3 godziny
- Dokładnie
- Dobra to ja lecę do parku wypróbować twojego bmx'a nie obrazisz się ??
- Nie obrażę to do zobaczenia w domu
- Dokładnie
- Dobra to ja lecę do parku wypróbować twojego bmx'a nie obrazisz się ??
- Nie obrażę to do zobaczenia w domu
- Do zoba .- po zakończeniu rozmowy skierowałam się do parku. Od razu wskoczyłam na rampę i zaczęłam robić triki chłopcy patrzyli na mnie z podziwem a dziewczyny z zazdrością w oczach. Gdy wróciłam do domu przed telewizorem siedziała Didi
- Siema - krzyknęłam z korytarza
- Yo zią - odpowiedziała mi Didi, po tej krótkiej wymianie zdań poszłam na gore bo stwierdziłam ze nie będę przeszkadzać Didi poszłam do łazienki wzięłam długa kąpiel jak położyłam się nie łóżku nie wiem nawet kiedy zasnęłam.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz