[Eryka]
-Witaj Londyn - wykrzyczałam na całe lotnisko
-Uspokój się - powiedziały razem Dolcia i Demiś na co przybiły sobie piątki.
-No co cieszę się chyba mogę co? - Podniosłam brew do góry
-No możesz możesz - powiedziała niechętnie Dolcia.
- To co teraz Strasburg ? - powiedziała Demiś z uśmiechem. Gdy weszliśmy do pomieszczenia jakiś chłopak w czapce z daszkiem i okularach wpadł na mnie z kawą
-Pacz jak łazisz może jak ściągniesz te okulary to będziesz lepiej widział co ?? - zaczęłam krzyczeć na chłopaka
-Prze-przepraszam ja nie chcia-a-ałem to był wypa-a-adek naprawdę sory - zaczął się jąkać chłopak
- Dobra już dobra bluzkę się wypierze więc nie ma problemu - powiedziałam już miłym głosem
[Dolcia]
Gdy tylko weszliśmy do Strasburga od razu jakiś chłopak wylał kawę na bluzkę Eryki ojć współczuję chłopakowi. Eryka zaczęła na niego krzyczeć a my z Demiś poszliśmy zamówić sobie kawę.
[Niall]
Szedłem do stolika w Strasburgu gdy nagle wpadłem na dziewczynę i wylałem kawę jej na bluzkę
- Pacz jak łazisz może jak ściągniesz te okulary to będziesz lepiej widział co ?? - zaczęła krzyczeć na mnie
- Prze- przepraszam nie chcia-a-ałem to był wypa-a-adek na prawdę sory - zacząłem się jąkać jak głupi
- Dobra już dobra bluzkę się wypierze więc nie ma problemu - powiedziała już spokojnie a ja odetchnąłem z ulgą
- To może w ramach rekompensaty postawie ci kawę - zacząłem nie pewnie
- Spoko czemu nie - od powiedziała a ja widziałem zdziwione jak i zazdrosne spojrzenia chłopaków z zespołów.
[Domiś]
Po chwili Eryka poszła razem z chłopakiem po kawę a później poszli do stolika
- Ej pacz oni będę jeszcze razem tylko ten chłopak mi kogoś przypomina a tobie? - zaczęłam rozmowę
- Nom tylko nie wiem kogo - powiedziała Dolcia i po chwili dodała - ej widzisz tamten stolik w rogu oni ciągle obczajają stolik Eryki i tego chłopaka
- A masz rację masz racje - od powiedziałam jej i łyknęłam kawę .
[Niall]
- A tak w ogóle to Niall jestem - zacząłem rozmowę
- Miło mi ja Eryka - od powiedziała mi z uśmiechem
- Ale ty chyba nie jesteś stąd prawda ?
- Tak jestem z polski
- Ponoć mają tam ładne dziewczyny i ty jesteś ich przykładem
- Miło mi - zarumieniła się
- A co robisz w Londynie
- Przyjechałam spełniać marzenia
- A jakie to są marzenia
- A nie ważne
[Eryka]
Niall zaczął rozmowę
- A tak w ogóle to Niall jestem
- Miło mi ja Eryka - od powiedziałam z uśmiechem
- Ale ty chyba nie jesteś stąd prawda ?
- Tak jestem z polski
- Ponoć mają tam ładne dziewczyny i ty jesteś ich przykładem
- Miło mi - zarumieniłam się
- A co robisz w Londynie
- Przyjechałam spełniać marzenia
- A jakie to są marzenia
- A nie ważne - opowiedziałam bo nie chciałam mu mówić ze marze o tym żeby spotkać 1D i wydać płytę. Po godzinie rozmowy z Niallem rozmawialiśmy o wszystkim i niczym podeszły do nas dziewczyny
- Sory ze przeszkadzamy ale tylko ty znasz adres naszego nowego mieszkania Eryka - powiedziała Demiś
- Dobra ja już muszę papa Niall - powiedziałam i mu pomachałam bo już byliśmy przy drzwiach.
- Mrau jakie ciacho, ale widać ze mu się podobasz ta kawa to było przeznaczenie - powiedziała Dolcia, za co dostała ode mnie w łeb
- To tylko był przypadek - powiedziałam
- Czy przeznaczenia ?- powiedziała Demiś.
- A bądźcie cicho - powiedziałam i spaliłam się rumieńcem
Po 20:00 znaleźliśmy się w domu. Rozpakowałyśmy się i poszliśmy około 23:00 spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz