piątek, 9 maja 2014

Rozdział VI

[Eryka]
- O kurwa - krzyknęli jednocześnie.
- Cenzura obowiązuje więc proszę nie przeklinać przy mnie - wygłosiła swój monolog Demiś. Lecz oni nadal stali z otwartymi buziami.
- Zamknijcie usta, bo wam mucha wleci - powiedziałam uśmiechając się. Pierwszy ocknął się Curly. 
- Jezu Dolcia wyglądasz ...Wow - na tym zakączył swój monolog i  przytulił Dolores.
- Nom wy też niczego sobie - powiedziała Dolo i zjechała ich wzrokiem od góry do dołu.
- Jedziemy już - powiedziała zniecierpliwiona Demiś
- Tak jedziemy - powiedział Liam. Wszyscy wpakowaliśmy się do czarnego busa chłopaków. Liam z Louis'em siedzieli z przodu, a my na tyle. Gdy dojechaliśmy pod klub. Zrobiliśmy mega zamieszanie. Od razu z dziewczynami ruszyliśmy do baru. Po wypiciu "sex on the bitch*" ruszyliśmy na parkiet. Gdy tańczyliśmy wokół nas utworzyło się kółeczko z mężczyzn. Po kilku tańcach jeden chłopak zaczął się strasznie do mnie dowalać. Po kilku minutach przyszła jego dziewczyna i zaczęła mnie wyzywać od " Suk i wg. " Wokół nas było słychać krzyki " Pojedynek, walka na taniec itp. " 
- No to co podbijamy parkiet - powiedziałam i się uśmiechnęłam do tej dziewczyny. Ściągnęłam kurtkę i rzuciłam jakiemuś chłopakowi. Nikt nie wiedział, że trenowałam różne style taneczne od baletu do hip hopu.
Mogłam zauważyć że dziewczyna daję radę, jednak to nie jest ta liga co ja. Gdy zaczęłam tańczyć balet ( tak dla zmyły ) Zaczęła się śmiać lecz, gdy zobaczyła, że zmieniam styl na hip hop gały jej opadły. Nie było w tym nic dziwnego, że wygrałam ten pojedynek. Wróciłam do baru przy, którym siedzieli chłopcy z dziewczynami.
- Nie mówiłaś, że tańczysz - zaczął Niall 
- Bo nie pytałeś - odpowiedziałam i zaczęłam sączyć jakiegoś kolorowego drinka. Nagle do moich uszu dobiegła wolna piosenka. Zayn wyciągnął ku mnie swoją dłoń od razu ją ujęłam. Położyłam ręce na jego szyi a on swoje dał na moje biodra. Kołysaliśmy się w rytm piosenki. Gdy nagle z głośników dobiegł głos DJ-a
- A teraz czas na karaoke - powiedział i zaczął szukać reflektorem osoby, która miała zaśpiewać. Gdy reflektor zatrzymał się na mnie byłam mega zdziwiona.
- No nasza tancerka zapraszamy na scenę - powiedział Dj. Równym krokiem ruszyłam w stronę sceny. Gdy usłyszałam głos
-Tańczyć umie, ale śpiewać pewnie nie 
- To się zdziwisz - powiedziałam pod nosem.
- No siema siema - powiedział Dj
- Elo ziom - odpowiedziałam i zaczęłam przeglądać listę piosenek. Gdy mignęła mi polska piosenka, wiedziałam co zaśpiewam.
- Poproszę Nie pytaj jak Natalia Szroeder - powiedziałam z uśmiechem.
- Okey to powodzenia ci życzę - powiedział Dj z kpiną w głosie.
- Żebyś się nie zdziwił, że wyjdzie mi to pięknie. - powiedziałam do niego i wzięłam mikrofon. Gdy zabrzmiały pierwsze nuty "Nie pytaj jak" wiedziałam, że jestem w swoim żywiole. Gdy piosenka się skończyła dostałam owację na stojąco. 
- Dziękuję bardzo. - powiedziałam i zeszłam ze sceny. 
- Wow nie wiedzieliśmy, że tak śpiewasz - powiedział Daddy
- Dużo rzeczy o mnie nie wiecie - powiedziałam i poszłam po kolejnego drinka.
- Nooo to gratuluję. Nie wiem czy ktoś zdoła pobić naszą tancerkę. - powiedział Dj.
- A można zaśpiewać w parach- rzucił Zayn. Nie tylko nie to, wiem co on kombinuję.
- No pewnie, bierz swoją partnerkę i na scenę.- powiedział Dj, Zayn już miał do mnie podchodzić, gdy w jego stronę popchnęłam zdezorientowaną Demiś. Razem weszli na scenę. Zaśpiewali Monster. Wyszło im wspaniale. Zamówiłam sobie kilka kolejek czystej.  Po ich wypiciu straciłam pamięć. 
~~~~Następnego dnia~~~~
Obudziłam się ze strasznym bólem głowy, no  cóż się dziwić wypiłam trochę za dużo. Gdy podniosłam się z łóżka czym prędzej pobiegłam do kuchni się napić wody. Od razu wypiłam 2 butelki 2l wody. Po wypiciu wody zaczęłam szukać aspiryny. Po jej zażyciu od razu było lepiej. Poszłam na górę wolnym krokiem i weszłam do łazienki. Popatrzyłam w lustro wyglądałam okropnie. Weszłam pod prysznic i przekręciłam na zimną wodę, od razu się przebudziłam. Po zimnym prysznicu owinęłam się ręcznikiem w pasie i  weszłam do pokoju podeszłam do szafy wyjęłam świeżą bieliznę i to. Zeszłam znowu do kuchni i zrobiłam sobie płatki na mleku. Po zalaniu płatków mlekiem poszłam do salonu i usiadłam przed telewizorem. Przełączyłam na informacje o gwiazdach i zaczął się reportaż o One Direction, podgłośniłam. " Wczoraj w klubie "lira" One Direction imprezowało z tymi dziewczynami ( tutaj pojawia się nasze zdjęcie). Pani jak się dowiedzieliśmy Eryka najpierw podbiła parkiet tańcem hip hopowym, a później zawojowała na scenie w Polskiej piosence. Później Zayn śpiewał z nie jaką Dominiką. A dziewczyna o imieniu Dolores cały wczorajszy wieczór prze bawiła z naszym Harrym. Pod koniec wieczoru przyłapaliśmy naszą parę jak całowała się pod klubem. Czyżby nasz łamacz serc chciał się wreszcie ustatkować, czy to przykrywka do jego nie dawnej historii z Taylor. Więcej informacji już nie długo" Gdy to usłyszałam o mało co nie udławiłam się płatkami. Gdy ja się dusiłam ze schodów zlatywały Demiś ubrana w to i Dolcia ubrana w to. Pobiegły szybko w kierunku kuchni i chwyciły wodę. Gdy wróciły do salonu zaczęły patrzeć w telewizor a ja na nich.
- No co ... - krzyknęli jednocześnie 
CDN!
*************
*Nazwa drinka
No więc tak. Znam się na drinkach xD nie pytajcie skąd bo się nie dowiecie. I rozdział do dupy ale musiałam coś dodać bo źle się czułam wiedząc, że czekacie na rozdział. Jeśli ktoś czeka no więc do zobaczenia nie długo. Kolejny rozdział nie wiem kiedy się pojawi, bo jestem w 2 gimbazie. Mam projekt końcowo-roczny. Do tego mam dużo nauki. I nie zawsze mam wolny komputer (Wina brata, który go cały czas okupuje). Więc do następnego w weekend się rozdział nie pojawi bo mam ponad 30 zadań z matematyki. Do tego mam test z biologii i trzeba się uczyć I muszę się też uczyć do przedstawienia ( chciałam pobawić się w caritas i się udupiłam) Mam strasznie dużo nauki i na prawdę nie wiem kiedy pojawi się następny rozdział postaram się jak najszybciej. Więc SEE YOU BAY BAY do następnego
PS. Chciałam by pozdrowić moje kochane siostry :D 
SEE YOU moje kochane dupki :D

piątek, 2 maja 2014

Informacja

Ostatni post był zakręcony bo pomyliłam zdjęcia ubrań ale teraz już wszystko jest okey. Wiem jest git xD Jak chcecie możecie sprawdzić jak to miało wyglądać jeszcze raz sorki za problemy ale jestem zakręcona ostatnio xD  SEE YOU do następnego :*

czwartek, 1 maja 2014

Rozdział V

[Eryka]
- To było zajebiste - powiedziałam z uśmiechem
- Dokładnie- powiedział Zayn i mnie przytulił
- Wracajmy do reszty bo coś jeszcze sobie pomyślą - powiedziałam, wstałam i podałam rękę Mulatowi. Po ok. 5 minutach byliśmy w salonie. To co tam zobaczyliśmy było dosyć dziwne. Harry próbował zabrać Louis'owi marchewki. Niall atakował Liam'a łyżkami, a dziewczyny rzucały poduszkami w siebie. Gdy to zobaczyłam do głowy wpadł mi szatański pomysł.
-Ej mam pomysł - powiedziałam Zayn'owi na ucho
- Słucham 
- Masz może pistolety na wodę
- Yhym.. - powiedział i uśmiechnął się złowieszczo. Jednak chyba pasujemy do siebie. Po cichutko weszliśmy na górę. Po napełnieniu wodą czterech pistoletów przebraniu się w to. Nie wiem skąd Zayn miał dwie takie same bluzy i spodnie, ale nie obchodzi mnie to. Gdy zeszliśmy na dół w strojach gangsterów bo kaptury zasłaniały nam całą twarz. Gdy weszliśmy do salonu nikt nie zwrócił nawet na nas uwagi ich strata
- Na ziemię - krzyknęłam wszyscy jak jeden mąż rzucili się na podłogę. My z Zayn'em popatrzyliśmy po sobie i zaczęliśmy oblewać debili wodą na co oni zaczęli piszczeć.
- Zamorduje was - krzyknęła Domi a ja szybko pobiegłam do łazienki i zamknęłam się tam 
- Tu nie wejdziesz - krzyknęłam przez drzwi
- Jesteś tego pewna - powiedział ktoś za mną. Ja szybko otworzyłam drzwi i zaczęłam uciekać, jednak na moje szczęście wywaliłam się na pierwszym schodku i zjechałam na dupie potrącając przy tym Harry'ego który gonił Zayn'a. 
- Ups sorka, a tak w ogóle AUĆ MÓJ KUPEREK - zawyłam ostatnie trzy słowa na cały dom
- Trzeba było uważać - powiedziała Dominika i na moje piękne włosy wylała duuuuużo wody 
- Eeej - powiedziałam z miną zbitego szczeniaczka
- Peszek - powiedziała i poszła do salonu
- Pszczółka Maja sobie lata oooo... - zaczął wyć mój telefon. Biegiem rzuciłam się do torebki i przy słowach zbiera nektar na śniadanie odebrałam telefon od ... byłego Dolci
- Czy ty kurwa pojebana chuju i analfabeto nie zrozumiałeś że masz się kurwa nie odzywać nie zbliżać ani dudu do mojej siostrzyczki rozumiesz to ty popierdolony chuju z ryjem który najchętniej bym kurwa do zajebanego kibla wpierdoliła. - przywitałam się z Karolem byłym Dolores
- Ooo jakie miłe powitanie. Tyle komplementów w jednej minucie. Ale nie po to dzwonie ty żelkowe dziwadło daj mi tu do tego twojego telefonu Dolores rozumiesz? - powiedział i wiedziałam że uśmiecha się po drugiej stronie słuchawki
- A ja nie to co ? - Zapytałam z sakazmem
- A jak nie to kurwa wywarze te popierdolone drzwi od tego waszego kurwa popierdolonego domu kapujesz
- Ty jesteś tutaj w Londynie w tym samym mieście koło naszego domu i oddychach tym samym powietrzem co kurwa ja - powiedziałam z przerażeniem 
- Tak, a teraz otwórz te drzwi - powiedział już dość zniecierpliwiony
- Ale mnie nie ma w domku.
- Aha a ta druga wariatka i moja Dolcia
- Ona nie jest twoja ona jest moja rozumiesz czy kurwa mam powtórzyć
- Nie musisz powtarzać więc gdzie one są
- A skąd mam wiedzieć
- No weź
- Ziemniaczek
- Kurwa
- Ziemniaczek
- No to gdzie ty jesteś
- Ja ymmm.. no w tym yyy... W mojej yyyy... pracy tak pracy - powiedziałam po czym przybiłam piątkę samej sobie
- Taa ty i w pracy
- A teraz gadaj gdzie jesteś
- No dobra jestem w yyy.. parku i jeżdżę sobie na bmx'ie a co?
- A nic więc za ile będziesz w chałupie
- Ja w ogóle nie wracam na noc
- A czemuś to
- Bo śpię dzisiaj u mojego kuzyna który studiuje w Londynie a dawno się nie widzieliśmy, więc za chwilę do niego jadę
- Aha czyli mam się ciebie spodziewać w twoim domu dopiero jutro
- Yhym. A tak w ogóle skąd masz nasz nowy adres
- No ten tego
- Ten tego jest moje gadaj mi tu szybko
- No dostałem od twojej mamy 
- Zabije sukę.. Aha to spoko to do zobaczenia może jutro a ja mam nadzieje że nigdy. Papa - powiedziałam i się rozłączyłam. Czwórka pacanów z 1D gapiła się na mnie jak na UFO. Nie moja wina że nie znają polskiego. A Domi i Dolcia miały przestraszone miny.
- Skąd on ma nasz adres i czemu w ogóle odbierałam od niego telefon - zawyła Dolcia tylko że po angielsku
- No bo wiesz ten tego yyyyy..
- Powiedź że on nie wrócił - powiedziała Dominika
- Chciałabym oj chciała - zaśpiewałam jak w tej reklamie
- Dobra czyli on teraz jest tam pod tym domem - ciągnęła dalej rozmowę Dominika
- No już nie bo powiedziałam, że nikogo nie ma, a tak na marginesie ja lecę do chałupci spaciu spaciu, wy jak chcecie możecie zostać - powiedziałam i już zaczęłam ubierać kurtkę
- Nie my jedziemy z tobą, a z wami chłopaki spotkamy się może jutro u nas w domu. Tutaj macie adres - wręczyła Liam'owi karteczkę z adresem Dominika. Po czym ubrała kurtkę 
- Papapa - krzyknęła Dolcia i Dominika równocześnie 
- Teletubisie mówią papa - krzyknęłam i zniknęłam za drzwiami. Dominika z Dolcią poszły na przystanek, a ja  ruszyłam z piskiem opon do domu. Byłam przed dziewczynami ale czego się spodziewać po komunikacji miejskiej. Gdy weszłam do pokoju złapałam moją pidżamkę . I od razu odpłynęłam w krainę Morfeusza.
^^^^^^^^
Gdy wstałam było po 11 na moim telefonie widniała jedna wiadomość od chłopaków.
Dzisiaj godzina 18 gotowe na imprezę będziemy po was o 18 :) Buziaki chłopaki z 1D
Gdy to przeczytałam na moją twarz wgramolił się uśmiech ubrałam się . Nie stroiłam się za bardzo bo za 6 godzin musiałam się znowu przebierać. Zeszłam na dół i tam spożyłam mój posiłek w postaci kanapki z nutellą. Gdy na zegarku dochodziła 13:00 Przestraszyłam się bo do tej pory Domi ani Dolcia nie wstały. Poczłapałam na górę i otworzyłam pokój Domi, ale on był pusty poszłam dalej i otworzyłam pokój Dolci na łóżku spały dziewczyny a w okół nich walały się chusteczki. No dobra miała wczoraj zły wieczór ale już za 4 godziny będziemy się szykować na imprezę. 
- wstawać lamy o 18 jedziemy na imprezę - krzyknęłam tak głośno że dziewczyny spadły z łóżka.
- Jaka impreza ? - zapytałam Domi przeciągają się 
- No 1D napisało do mnie że zabierają nas na imprezę - zaczęłam piszczeć
- Aha to zajebiście - zaczęły się cieszyć dziewczyny razem ze mną. Po 10 minutach skakaniu po łóżku. Domi i Dolcia poszły się ubrać, a ja w tym czasie robiłam im kanapki gdy do kuchni weszły dziewczyny o mało co nie przewróciłam się ze śmiechu. Dziewczyny były ubrane tak samo. Do tego każda założyła innego buta. Dolcia miała tego w paski i do tego jednego różowego a Demiś jednego w paski a drugiego żółtego.
- Ehh. dobra ogar Eri- i tak za chwilę będziemy się przebierać jeszcze raz więc nie ma ... - nie dokończyła Dominika bo przerwało jej dzwonienie do drzwi. Ja szybko poleciałam na górę po swój telefon i wyciszyłam dźwięki. Tak jak przewidziałam po 2 minutach Karol zaczął dzwonić
- Halo ... - udawałam zaspany głos co mi się udało
- Obudziłem, ojć peszek. A teraz gadaj gdzie wy do kurwy nędzy jesteście jest 15:00 - przeszedł od razu do sedna
- No bo ja zasnęłam ok. 6 rano u kuzyna i teraz ty mnie zbudziłeś. Domi napisałam mi sms-a że spotkała jakieś ciacho i zostaje u niego na noc a Dolcia ona została u koleżanki bo się zasiedziała i gdy spojrzała na zegarek było po północy i Lucy ( tak ma na imię ta koleżanka) stwierdziła że Dolcia nie będzie tak późno wracała do domu więc ją przenocowała. A dzisiaj nas i tak nie spotkasz bo za jakąś godzinę jesteśmy umówione w kawiarni, później idziemy na zakupy, żeby sobie kupić sukienki na melanż i później od razu pójdziemy do naszych ziomków u których odbędzie się melanżyk i tam będziemy się szykować więc wiesz - wygłosiłam swój monolog nie jąkając się
- Aha podaj mi nazwę tej kawiarni 
- To będzie kawiarnia "Jabłko" - powiedzałam. Kawiarnia " Jabłko serio istnieje tylko nas tam nie będzie peszek.
- Aha dobra to do zobaczenia w tej kawiarni - powiedział i się rozłączył okazało się że rozmawiałam z nim 30 minut czyli jest 15: 30 czas coś zjeść. 
- Ej dziewczyny głodna jestem zamawiamy pizze - powiedziałam trzymając się za brzuch ( niby z głodu)
- Tak już pizza jedzie a tak w ogóle co mu powiedziałaś że sobie poszedł. - zapytałam Dolcia
- Powiedziałam że nas nie ma w domu i że za godzinę spotkamy się w kawiarni " Jabłko" a on to łyknął
- Aha - powiedziała Demiś. Po ok. 10 minutach zadzwonił dzwonek.
- Jedzenie - krzyknęłam i poszłam otworzyć. Zapłaciłam daną kwotę i weszłam do salonu z pudełkiem. Po 30 minutach jedzenia jakże pysznej pizzy. Zaczęliśmy oglądać jakieś seriale. Gdy spojrzałam na komórkę była już 17:15.
- Jezu dziewczyny nie zdążymy jest 15 po 5 - krzyknęłam i poleciałam na górę a za mną dziewczyny. Pomalowałam paznokcie na czarno i zrobiłam makijaż i ubrałam się w to. Założyłam bransoletki z przywieszką One Direction tak dla żartu. Gdy zeszłam na parter doznałam szoku Demiś była ubrana w to A Dolcia w to
- Wow - powiedziałyśmy jednocześnie 
- Ej nie tylko ja wzięłam coś z 1D - powiedziałam 
- A tak tak.- odpowiedziała mi Dolcia poprawiając swoją sukienkę. Gdy na zegarze wybiła 18: 00 Usłyszeliśmy klakson.
- Czas na imprezę - powiedziałam
- fekondasyon - krzyknęliśmy razem ([od autorki] fekondasyon ozn, po języku haiti impre miało być"a" ale nie wyszło więc będzie e )
Wyszłyśmy przed dom a tam cała piątka chłopaków ubranych tak:
- O kurwa - krzyknęli jednocześnie.
CDN!! 
*************
Udało się xD Kolejny rozdzialik xD Pomagało mi przy tworzeniu moje kochane rodzeństwo. Więc tak pozdrawiam moją przyjaciółkę Domi i Dolcię których strasznie kocham :* Więc pozdrawiam was moje kochane słoneczka :] Tęsknie za wami :* A tutaj coś z myślą o tobie Dolores 
Może ci się spodoba :* Kocham tęsknię :* Za wami moje kochane panię. Więc See you do następnego kochani :]