czwartek, 25 września 2014

Rozdział XV

Już po chwili fanki rozpoznały Zayna i zaczęły go prosić o autograf. Zayn zaczął podpisywać gdy nagle usłyszałam ..
- Czyżby nasza mała Eryczka przeprowadziła się do Londynu proszę proszę - od razu wiedziałam kto to.
- O cześć Siwy dalej jesteś taką mendą 
- Dla ciebie zawsze słońce
- Weź spierdalaj gadaj czego chcesz?
- A wiesz, że niczego, albo jednak wiesz..
- Wiedziałam, gadaj co chcesz
- Potrzebuję dilerki na jutro
- Nie bawię się już w to i dobrze o tym wiesz
- A twój chłopak wie o tym że byłaś dilerem
- Nie i się nie dowie, a teraz spadaj
- Jak chcesz, ale jakbyś zmieniła zdanie zadzwoń - i odszedł. To był Daniel "Siwy" Drążek mój były szef. 

Nie wierzę, że go widzę. Jakieś 5 lat temu brałam dragi i nimi handlowałam, nie przelewało się w domu i nie było ciekawie. Ale już to skończyłam, a teraz to wraca.
- Zayn wracamy już do domu 
- Jasne skarbie
- To twoja dziewczyna - zaczęła piszczeć jakaś fanka
- Tak to moja dziewczyna 
- Mogę z tobą zdjęcie - zapytała mnie jakaś dziewczyna
- Jasne czemu nie - gdy pstryknęła zdjęcie razem z Milenką i Zaynem ruszyłam w kierunku domu, jednak cały czas myślałam o  Siwym o jego propozycji, ale jednak nie mogłam nic zrobić skończyłam, z tym już dawno i do tego nie wrócę to niszczy. Gdy doszliśmy do domu zobaczyłam jak chłopaki skaczą po sofie
- Co się stało ? - zapytał Zayn
- Jesteśmy zaproszeni na dzisiejszą gale, za chwilę Lou przyniesie nam dzisiejsze kreacje, oczywiście dziewczyny idą z nami a Milenka zostanie z małą Lux córką Lou - mówił coraz to bardziej podekscytowany Harry.
- Dobra jest okey - gdy zadzwonił dzwonek, Harry jak torpeda poleciał otworzyć drzwi. 
- Cześć Lou - krzyknęli chórem chłopcy.
- No więc Lou poznaj Domi dziewczynę Nialla Dolcie dziewczynę Harrego i Erykę dziewczynę Zayna oraz jej córkę Milenę. - po przedstawiał nas Liam
- Miło mi was poznać dziewczyny a teraz, to jest dla ciebie Domi  - podała jej jakiś czarny materiał - to dla Dolci, to dla Eryki, - powiedziała i gdy każda z nas trzymała takie czarne materiały z wieszakami Lou podeszła do chłopaków.
- A wasze garnitury są w samochodzie i sobie po nie pójdziecie, a ja się zajmę dziewczynami, do zobaczenia za min. 2 godziny i wtedy zajmę się wami, ale zobaczycie dziewczyny dopiero gdy będziecie już wychodzić a teraz papa - powiedziała i zaprowadziła, każdą do swojego pokoju, gdzie kazała ubrać sukienki. Gdy weszłam do pokoju rozpięłam czarny materiał a tam ujrzałam śliczną sukienkę i dodatki (to). Za chwilę do mojego pokoju weszły Dolcia i Demiś. Za nimi weszła Lou 
- Dobra teraz fryzury pierwsza Demiś

- Teraz Dolcia

- I na koniec zapraszam Erykę

- A teraz makijaż Demiś choć na fotel

- Choć Dolcia

- I została nam Eryka

- Dobra poczekajcie tutaj 30 minut ja idę poprawić chłopaków i zaraz do was wracam
- Okey - odparłam
- Idziemy robić sobie zdjęcie -zapytała Dolcia
- Jasne, że tak - po 30 minutowej sesji zdjęciowej do mojego pokoju wróciła Lou
- Widzę, że lubicie mieć pamiątki - odparła - a teraz chodźcie chłopcy czekają na was na dole. - Gdy schodziliśmy po schodach szliśmy jak prawdziwe księżniczki. U końcu schodów czekali na nas chłopcy
 
- Wow - powiedzieliśmy chórem wszyscy, chłopaki na nasz widok, a my na widok chłopaków. Po chwili zauważyliśmy Eleanor oraz Danielle
- Cześć dziewczyny - odparłam na widok dziewczyn
- Hej, nie mieliśmy jeszcze okazji się poznać - powiedziała El. Po paru minutowej sesji zapoznawczej odezwała się Lou
-  Dobra a teraz zawalać do limuzyny bo się spóźnicie - chłopaki wzięli nas pod rękę i udaliśmy się w kierunku limuzyny. 
- Pierwsza wsiadła Domi z Niallem, później Dolcia i Harry oraz Eleanor ubrana w to 

z panem Tomilsonem oraz Danielle z Liamem 

Na samym końcu wsiadłam ja z Zaynem. Dodarcie na gale zajęło nam parę minut. Gdy limuzyna się zatrzymała pierwsza wyszła El z Lou, później Dan z Li kojelni byli Niall z Domi po nich wysiadła Dolcia z Hazzą, na końcu zostałam ja z Zaynem
- denerwuję się - powiedziałam do chłopaka 
- nie ma czym 
- mam nadzieje - na samym początku wysiadł Zayn zatrzymał się przed drzwiami i podał mi rękę złapałam ją i stanęłam trzymając go pod ramię. 
- A teraz Zayn Malik ze swoją partnerką Eryką Nowak - usłyszeliśmy i weszliśmy przez drzwi wejściowe, od fleszów zaczęło robić mi się ciemno pod oczami, ale Zayn podtrzymał mnie i razem stanęliśmy koło przyjaciół. 
- Wasze wejście było najlepsze - powiedziała El
- Dziękuję 
- Dobra chodźcie usiądziemy na naszym miejscach - powiedział Liam. Usiedliśmy w takiej kolejności: Liam i Danielle, Eleanor i Louis Niall i Domi, Hazza i Dolcia, Ja i Zayn. Gala się zaczęła po 30 minutach była nominacja na najlepszy zespół roku nominowani byli : One Direction, Tokio Hotel, The Wanted oraz The Vamp
- Najlepszym zespołem roku zostaje ....
************
I kto zostanie zespołem roku, dowiecie się w następnej części, A teraz panię i panowie brava dla mnie i dla tego rozdziału. Dlaczego go pisze w dniu w którym powinnam być w szkole, Jestem chora jestem kurcze chora, ale to dla was dobrze, bo czuję się lepiej niż wczoraj i dlatego napisałam kolejny rozdział może jutro też coś napisze, ale nie obiecuję no więc cieszcie się tym rozdziałem i SEE YOU !!! :*:*

środa, 17 września 2014

Rozdział XIV

- Jest bravo mówisz po angielsku, moja córeczka
- To mój tato - powtórzyła pytanie patrząc na Zayna. A ja się zacięłam nie wiedząc co odpowiedzieć. 
- Yyyy.. Nie  to twój wujek
- To wujka się całuje feee - powiedziała. a wszyscy zaczęli się śmiać. 
- Tak kochanie całuje się wujka
- A tamci panowie to kto ?
- Tamci panowie to twoim wujkowie Harry, Niall, Liam, Louis noi Zayn - mówiłam wskazując po kolei na każdego z chłopaków 
- A gdzie ciocia Dolcia i Ciocia Demiś
- Sama chciałabym to wiedzieć 
- No bo jest taki problem ... - zaczął Harry
- No -ponagliłam go, bojąc się odpowiedzi
- No bo zapomnieliśmy tortu i one pojechały go kupić - Harry wybuchnął śmiechem a ja odetchnęłam z ulgą
- Nie strasz mnie nigdy więcej jełopie 
- hahah wujek Harry to jełop haha- usłyszałam od mojej córki i wszyscy wybuchliśmy śmiechem, A Harry pokazał jej język a ona wyciągnęła środkowego palca. Na co wszyscy popatrzyli na mnie a ja zaczęłam gwizdach pod nosem i oglądając sufit 
- Uuuuu niegrzeczna jak mamusia - powiedział Lou
- Nie prawda mamusia jest gorsza 
- Nom może troszeczkę gorsza od ciebie - pokazywał Harry na palcach
- Nie bardzo.. Ja was nie straszyłam nożem atrapa w przebraniu mordercy z Krzyku - odpowiedziała i pokazała mu język.
- Jezu jaka ona cięta, kto ją tego uczył - zapytał się Niall, ja zamiast mu odpowiedzieć zaczęłam sobie śpiewać pod nosem pszczółkę maję.
- Pszczółka maja sobie lata 
- Oooo - dołączyła moja córka 
- Zbiera nektar gdzieś na kwiatach - dośpiewałam
- A pan Gucio w tulipanie
- Czeka sobie na śniadanie - zaśpiewałyśmy razem
- No a co do pytania - zaczął Niall
- Po co się pytasz jaka matka taka córka a oni są tego przykładem - powiedział Zayn przytulając mnie 
- Mamo obiecałaś mi prezenty ale ja ich nie widzę schowałaś je przede mną - zapytało moje oczko w głowie rozglądają się po busie
- Swoje prezenty dostaniesz w domu tak przynajmniej myślę - dopowiedziałam pod nosem
- Już jesteśmy - powiedział Paul
- Dziękuję za miłą podwózkę - powiedziałam i weszłam razem z Milenką do domu chłopaków.
- Milenka - krzyknęły dziewczyny i przytuliły moją córeczkę
- Ej no a ja ?
- Eryka - krzyknęły i zaczęliśmy się śmiać
- Dobra koniec ja chce tort o którym mówił Harry 
- No chodźcie - powiedziała Dolcia
- A gdzie moje prezenty
- Tort jest prezentem a drugim prezentem będzie pokój - powiedziała Demiś
- Nic się nie zmieniła - powiedziała Dolcia do mnie
- Przecież to mój sobowtór 
- No wiem -i poszliśmy do kuchni a tam Milenka zajadała się już tortem
- No no postarałyście się - powiedziałam do dziewczyn gdy skończyłam konsumować swój tort i zaczęłam rozglądać się po kuchni:
Nie ma co chłopcy mają gust 
- A teraz idę oglądać dalsze pomieszczenia powiedziałam i wstałam od blatu
Salon i jadalnia:
Pokój Louisa:
Pokój Liama:
Pokój Harrego:
Pokój Nialla:
Pokój Zayna:
Pokój Dolores:
Pokój Demiś:

Mój pokój:
Pokój Milenki:
- Matko to jest śliczne- patrząc na pokój mojej córeczki, aż łza zakręciła mi się w oku
Łazienki:
Niall:
Louis:
Liam:
Harry:
Zayn:

Dolcia:
Demiś:
Ja:
Milenka:
Pokój do gier:
 
Druga część:
Salka kinowa:
I wiele innych pomieszczeń, których nie przeszłam. Gdy wróciłam do salonu, byłam szczęśliwa przytuliłam każdego z chłopaków a Zayna pocałowałam. 
- Dziękuję wam za ten dom za wszystko co zrobiliście, ale kiedy zdążyliście przygotować mój pokój pokój Milenki, łazienki i drugą część pokoju do gier? 
- Twój pokój przygotowaliśmy trochę wcześniej bo wtedy co u was spaliśmy chcieliśmy się zapytać czy nie chcecie z nami zamieszkać, a pokój Milenki jej łazienkę i drugą część pokoju do gier robiliśmy wczoraj - powiedział Zayn
- Jezu jesteście wspaniali 
- A jak podobały Ci się wasze garderoby, które są już uzupełnione ale to taki szczegół - powiedział Lou
- Co jakie garderoby o czym ty gadasz Lou - zapytałam i pobiegłam do pokoju mojej córeczki i otworzyłam drzwi których na początku nie widziałam a tam wielka garderoba wypchana po brzegi ciuchami :
Później przeszłam do mojego pokoju otworzyłam wielki drzwi i zaparło mi dech w piersiach ta garderoba była przepiękna:
Zeszłam znowu na dół i powiedziałam stanowczo ze łzami w oczach
- Nie przyjmuję tego tych ubrań tego wszystkiego to jest za drogie
- Zasługujesz na to wszyscy na to zasługujecie - powiedział Liam przytulając mnie
- Ale wasze fanki będą myśleli że żerujemy na waszej kasie a ja tak nie chce 
- Nie przejmuj się opinia innych ważniejsze żebyś ty byłaś szczęśliwa - powiedział Niall
- To co robimy miśka ? - zapytałam, od razu cała 8 rzuciła się na mnie i zaczęliśmy się tulić, ja nadal płakałam ale to były łzy szczęścia.
- Mamusiu - usłyszałam moją córkę, więc wszyscy się odsunęli ja wytarłam łzy i popatrzyłam na nią 
- Co kochanie 
- Pójdziemy na spacer 
- Jasne tylko choć się przebrać
- Dobrze- nadal nie mogłam uwierzyć jak to się stało że moja córka tak szybko przestawiła się na język angielski, ale mózg dziecka jest nie do ogarnięcia tak jak mój.
Ubrałam moją córeczkę w to:
(tylko bez torebki), sama ubrałam się w to. Gdy zeszłam na dół wywołałam nie małe poruszenie. 
-Wiecie co ja chyba przejdę się z nimi na spacer. - powiedział Zayn podchodząc do mnie - ślicznie wyglądasz- wszeptał mi do ucha. Przegryzłam wargę i musnęłam jego policzek.
- To my już idziemy coś skarbie - powiedział do Mileny i już po chwili przemierzaliśmy parki trzymając się za rękę. Odgłos moim obcasów roznosił się echem. A każdy facet którego mijaliśmy patrzył się na mnie z pożądaniem. Gdy tak szliśmy przez alejki nagle Zayn zauważył swoje fanki, wyciągnął z kieszeni dwie pary ray ban'ów ( nie wiem czy dobrze napisałam)
- załóż flesz może oślepiać- powiedział Zayn z troską, okulary które miała moja córka na włosach spuściłam jej na oczy i powiedziałam żeby tak zostawiła. Gdy przechodziłam koło ludzi czułam się jak gwiazda, a przecież nią nie jestem. Już po chwili fanki rozpoznały Zayna i zaczęły go prosić o autograf. Zayn zaczął podpisywać gdy nagle usłyszałam ....
************
No, więc z okazji tego że dzisiaj wagaruje wstawiam wam rozdział kiedy pojawi się kolejny nie wiem. Ale podziękujcie mojej mamie że kazała mi zostać w domu żebym popilnowała mojego kochanego rodzeństwa i oto takim trafem nie napisze 3 kartkówek. Normalnie kocham moją mamę. A szkoła to zło :-/ Ja mam jej dość po 2 tygodniach tak nas piłują, rozumiem ostatnia klasa egzaminy gimnazjalne i wg. ale trochę luzu... No więc proszę rozdział po kolejny się pojawi kiedyś tam bo na razie codziennie pisze opowiadania i dużo innych sprawozdań na polski po 2 strony zadań z matmy do tego pytania, kartkówki, testy ja odpadam no więc cieszcie się rozdziałem :P Kocham was wszystkich :* I cieszcie się jeśli nie musicie chodzić do 3 gim :*:* SEE YOU !! Do następnego !!! :*:*:*:* :3 <3