wtorek, 15 lipca 2014

Rozdział X

Obudził mnie telefon, dlaczego zawsze budzi mnie telefon. 
- Co chcesz ludziu skoro budzisz mnie skoro świt. - odezwałam się zaspanym głosem.
- Cześć kochanie mamy problem - odezwała się mama chlipiąc.
- Co się stało ? -zapytałam.
(( resztę rozmowy podam wam w dialogu E- to ja M- to mama ))
[M] - Ja nie mogę zajmować się już twoją córką musisz po nią wrócić do Polski
[E] - Ale czemu mamo ?
[M] - Bo będę chodzić do pracy od następnego tygodnia.
[E] - Dobra zjawię się po Milenke jeszcze w tym tygodniu
[M] - Dobra będę czekać pa córuś.
[M] - Pa mamuś.
((wracamy do normalnej pisowni ))
Od razu po rozłączeniu weszłam na laptopa i zarezerwowałam sobie bilet do Polski i dwa bilety na powrót. Napisałam mamie sms-a " Samolot mam jutro (wtorek) o 13:00, powrót w środę o 11:00".
Gdy napisałam sms-a poszłam pod prysznic. Wychodząc w samej koronkowej bieliźnie na łóżku czekałam mnie niespodzianka. Na moim łóżku leżał Zayn, gdy mnie zobaczył uśmiechnął się łobuzersko.
- Mrr.. wyglądasz zajebiście - powiedział całując mnie namiętnie.
- Dziękuję a teraz pozwolisz, że się ubiorę - powiedziałam i wyciągnęłam z szafy ten zestaw.
- Bez ubrań wyglądasz zniewalająco 
- Dziękuję, ale chyba się ubiorę - powiedział i weszłam do łazienki gdzie założyłam wybrany zestaw. I weszłam do pokoju.
- Idziemy na dół? Czy zostajemy tutaj - zapytałam poprawiając włosy w lustrze na szafie
- Daj mi się tobą nacieszyć - powiedział i zaczął mnie całować, nie powiem spodobało mi się to i gdy przygryzł moją dolną wargę jęknęłam prosto w jego usta.
- Podoba Ci się - mruknął całując moją szyję.
- Mhm - odpowiedziałam i kolejny raz jęknęłam, gdy ścisnął mnie za pośladki.
- Przepraszamy bardzo, ale ktoś do ciebie - do pokoju wpadła Didi ubrana w to i Dolores ubrana w to.
- Jasne już idę - powiedziałam podprawiając się 
- A było tak przyjemnie - westchnął Zayn
- Dokończymy to jeszcze, a teraz idę zobaczyć kto przyszedł.
- Jasne - mruknął i znów mnie pocałował. Wyszłam z Zaynem z pokoju za rękę, a gdy zobaczyłam kto stoi w drzwiach cofnęłam się gwałtownie a wspomnienia uderzyły we mnie z podwójną siła. Gdy na mojej twarzy było widać przerażenie on uśmiechnął się zwycięsko.
- nie, nie, nie, nie - powtarzałam, oparłam się o ścianę i zjechałam po niej. Gdy zatrzymałam się już na podłodze objęłam kolana ramionami i kołysałam się w przód i w tył. Gdy Zayn próbował mnie objąć odsunęłam się do tyłu na ile było to możliwe i zaczęłam krzyczeć:
- NIE DOTYKAJ MNIE ! ZOSTAW! ODSUŃ SIĘ ! - Gdy na dole zebrali się znajomi zwołani moimi krzykami pierwsza zareagowała Dolcia 
- Zostaw ją, ona się Ciebie boi - powiedziała, a gdy próbowała mnie objąć usłyszała tylko.
- ZOSTAW MNIE! NIE DOTYKAJ! - więc szybko się odsunęła. Na dole stali moi przyjaciele i patrzyli na mnie jak na wariatkę.
- Co jej zrobiłeś - zwróciła się Dolcia do Zayna
- Ja nic zaczęła się tak zachowywać, gdy zauważyła tego kolesia - wskazał dłonią na drzwi, gdzie stał ten facet z uśmiechem na ustach.
- ZABIERZCIE GO STĄD ! WEŹCIE !- krzyknęła przerażona Dolcia i schowała się za Zayna.
- To ja zjawię się później - odparł nieznajomy i odszedł z szelmowskim uśmieszkiem.
- Dolores - zaczął Harry
- Dominika TO ON, ON WRÓCIŁ ON ZNOWU TO ZROBI !!!! - zaczęła krzyczeć Dolcia i dalej chowała się za Zaynem.
TO NIE MOŻLIWE, PRZECIEŻ ON SIEDZIAŁ W WIEZIENIU W POLSCE, CO ON ROBI W ANGLI SKĄD MA NASZ ADRES, JAK ON NAS ZNALAZŁ TUTAJ, ON MIAŁ JESZCZE SIEDZIEĆ 5 LAT, CO JEST GRANE, CZEMU ON JEST TUTAJ - krzyknęła tym razem Didi. I przytuliła się do Nialla 
- Czy może nam to ktoś wytłumaczyć ? - zapytał Liam.
- ON WRÓCIŁ !! ZNOWU TO ZROBI !! ZNOWU NAS SKRZYWDZI !! JA NIE CHCE KOLEJNY RAZ TEGO PRZEŻYWAĆ !! WEŹCIE GO JAK NAJDALEJ ODE MNIE !! JA NIE CHCE TAM WRÓCIĆ !! JA NIE CHCE ŻEBY ZNOWU MNIE TAM TRZYMAŁ !! ŻEBY ZNOWU ZROBIŁ MI DZIECKO !! NIE CHCE !! NIE ODDAJCIE NAS JEMU !! PROSZĘ !! PILNUJCIE NAS !! - krzyczałam jak szalona i przytuliłam się do Lou, który był najbliżej, on od razu mnie objął 
- Nie chce kolejnego dziecka z gwałtu - powiedziałam nadal szlochając w koszulkę Lou.
CDN!!
*******
No to trochę namieszałam xD W dalszej części też będzie ciekawie ale tego nic nie pobiję chyba mój jak najlepszy rozdział jak do tej pory :D No więc tak kolejny rozdział pojawi się kiedyś nie wiem kiedy bo to zależy kiedy będzie komputer wolny i czy będę miała coś napisane czego nie wiem a to powstało na spontanie o godzinie 2 w nocy kiedy słuchałam Polską nockę na eska tv. Akurat teraz jak robię poprawki też mi leci eska więc dziękujcie esce za moją wenę i oczywiście mojemu zjebanemu snu :D Bo początek przyśnił mi się xD Tak samo jak poprzedni rozdział mi się przyśnił więc mam prorocze sny a co do dziecka to planowałam go od początku tylko nie wiedziałam kiedy dodać o nim wątek. A to o gwałcie to hmm.. czytałam pewne opowiadanie xD Tak czytam opowiadania z blogspota nie które są zajebiste a nie które trochę gorsze ale czytam xD No więc jeśli moje czytelniczki też piszą opowiadanie to proszę napisać w komentarzu link a na pewno zajrzę. A także zapraszam na bloga mojej przyjaciółki
 http://www.wattpad.com/story/16263017-zagubiona. Opowiadanie jest zajebiste xD O Harrym i wg. tutaj macie jej wszystkie opowiadania http://www.wattpad.com/user/rescumeme Ale jedno jest zajebiste no więc SEE YOU do następnego razu :*:* Papap myszki 

Rozdział IX

Wszyscy jak jedne mąż wylecieli z pokoju, a ja za nimi. Za mną staną Zayn przytulając mnie od tyłu.
- Idź z powrotem do kuchni coś czuję, że będą kłopoty - powiedziałam do Malika, a ten ulotnił się do kuchni. Gdy Dolores otwierała drzwi, ja schowałam się tak, żeby mnie nie było widać. W drzwiach stała policja,a z przodu jakiś facet.
-Dzień dobry - przywitał się policjant.
- Kurwa.. będą problemy - powiedział Lou szeptem
- No pewnie, że będą - odpowiedziałam również cicho i przysłuchiwałam się policjantom.
- Wasz sąsiad zadzwonił do nas, gdy zauważył, że do waszego domu przez okno wchodził jakiś człowiek, a później usłyszał krzyki. A tak w ogóle czemu tu tak ciemno - powiedział drugi policjant.
- No bo wywaliło korki - odpowiedział Liam rozglądając się po bokach.
- Możemy zobaczyć korki ? -zapytał posterunkowy
- Jasne proszę za mną - odpowiedział Hazza.
- O kurwa... tam leży Zayn będziemy mieli przejebane - odparłam i jak na zawołanie z kuchni usłyszeliśmy pisk.
- Okey koniec tej maskarady i weszłam - powiedziałam i weszłam z Lou do kuchni.
- Zayn koniec tej zabawy - powiedział Lou i Zayn wstał z podłogi.
- Dzień dobry panie władzo - grzecznie przywitał się Zayn
- Wytłumaczy mi to ktoś co tu się dzieje ? - krzyknął policjant
- Ja to panu wytłumaczę - powiedziałam i ściągnęłam maskę - chciałam trochę postraszyć przyjaciół i tak wyszło, że nie chcąc, żeby wiedzieli, że wyszłam i weszłam użyłam okna. Później do pomocy zatrudniłam tych dwóch chłopaków, którzy na moje życzenie wymazali się ketchupem. Za co im szczerze dziękuję. A krzyki, które pan słyszał to był krzyk przerażania pozostałych osób, gdy zobaczyli co im przygotowałam i tak po krótce wygląda historia. - skończyłam i uśmiechnęłam się słodko 
- Czyli to zwykły żart, zabawa w horror ? - zapytał policjant ze zdziwieniem 
- Tak - odpowiedziałam równo z moimi wspólnikami
- Aha to przepraszamy za zakłócenie spokoju i do widzenia - powiedział policjant i wyszli.
- Harry ty wiesz, że musimy pogadać o tym, że chciałeś, żebym siebie zabiła - powiedziałam podchodząc do niego i bawiąc się nożem.
- Ale to było w akcie desperacji - powiedział cofając się.
- To ja teraz w akcie desperacji zadźgam Cię nożem atrapą - powiedziałam i dotknęłam go gumowym nożem na brzuchu.
- Auuu umieram - powiedział i osuną się po ścianie a ja razem z resztą znajomych wybuchłam śmiechem.
- ERYKA! - powiedziała twardo Dolcia 
- O kurwa mam problemy - powiedziałam mrużąc oczy.
- Masz i to duże. Po pierwsze: CZY TY KURWA JESTEŚ MĄDRA, ŻEBY NAS TAK STRASZYĆ, CZY TY MASZ MÓZG, wiesz lepiej nie odpowiadaj bo wiem, że nie masz - powiedziała Dolcia gdy już chciałam odpowiedzieć. -  Po drugie: CZY TY KURWA MYŚLISZ BO CHYBA NIE, ale po za tym to był dobry wkręt. - skończyła Dolcia
- który pójdzie na yt. - dodałam
- Co. ? - krzyknęło całe 1D
- No będziecie na moim kanale na yt - odpowiedziałam spokojnie.
- Nie możesz tego dodać - powiedział Harry.
- To masz problem, bo to leci na żywo, pomachaj do kamery - powiedziałam i pokazałam na kamerkę, którą ukryłam jeszcze na początku.
- Dobra mniejsza z tym, ale jestem zmęczona, ale jeszcze jedno pytanie jak ty pojechałaś do domu skoro nie było słychać jak odjeżdżałaś? - zapytała Demiś
- No bo zamówiłam taksówkę na trzy domy dalej - odpowiedziałam i ziewnęłam.
- Ahaa
- Dobra ja lecę do domu spaciu. Jedziecie ze mną dziewczyny - zapytałam
- Jasne 
- Już dzwonie po taryfę - i zaczęłam wyciągać telefon z kieszeni.
- Odwiozę was - odezwał się Liam
- spoko
- To chodźcie
- papa chłopaki - krzyknęłam z dziewczynami równocześnie. Gdy weszłam do samochodu Liama od razu zamknęłam oczy. Gdy je po chwili otworzyłam byłam na rękach u Liama, więc  z powrotem odpłynęłam w krainę marzeń. 
**** No więc wracam po miesiącu z jednym rozdziałem i za chwilę pojawi się drugi, więc trzymajta kciuki :]