Wszyscy jak jedne mąż wylecieli z pokoju, a ja za nimi. Za mną staną Zayn przytulając mnie od tyłu.
- Idź z powrotem do kuchni coś czuję, że będą kłopoty - powiedziałam do Malika, a ten ulotnił się do kuchni. Gdy Dolores otwierała drzwi, ja schowałam się tak, żeby mnie nie było widać. W drzwiach stała policja,a z przodu jakiś facet.
-Dzień dobry - przywitał się policjant.
- Kurwa.. będą problemy - powiedział Lou szeptem
- No pewnie, że będą - odpowiedziałam również cicho i przysłuchiwałam się policjantom.
- Wasz sąsiad zadzwonił do nas, gdy zauważył, że do waszego domu przez okno wchodził jakiś człowiek, a później usłyszał krzyki. A tak w ogóle czemu tu tak ciemno - powiedział drugi policjant.
- No bo wywaliło korki - odpowiedział Liam rozglądając się po bokach.
- Możemy zobaczyć korki ? -zapytał posterunkowy
- Jasne proszę za mną - odpowiedział Hazza.
- O kurwa... tam leży Zayn będziemy mieli przejebane - odparłam i jak na zawołanie z kuchni usłyszeliśmy pisk.
- Okey koniec tej maskarady i weszłam - powiedziałam i weszłam z Lou do kuchni.
- Zayn koniec tej zabawy - powiedział Lou i Zayn wstał z podłogi.
- Dzień dobry panie władzo - grzecznie przywitał się Zayn
- Wytłumaczy mi to ktoś co tu się dzieje ? - krzyknął policjant
- Ja to panu wytłumaczę - powiedziałam i ściągnęłam maskę - chciałam trochę postraszyć przyjaciół i tak wyszło, że nie chcąc, żeby wiedzieli, że wyszłam i weszłam użyłam okna. Później do pomocy zatrudniłam tych dwóch chłopaków, którzy na moje życzenie wymazali się ketchupem. Za co im szczerze dziękuję. A krzyki, które pan słyszał to był krzyk przerażania pozostałych osób, gdy zobaczyli co im przygotowałam i tak po krótce wygląda historia. - skończyłam i uśmiechnęłam się słodko
- Czyli to zwykły żart, zabawa w horror ? - zapytał policjant ze zdziwieniem
- Tak - odpowiedziałam równo z moimi wspólnikami
- Aha to przepraszamy za zakłócenie spokoju i do widzenia - powiedział policjant i wyszli.
- Harry ty wiesz, że musimy pogadać o tym, że chciałeś, żebym siebie zabiła - powiedziałam podchodząc do niego i bawiąc się nożem.
- Ale to było w akcie desperacji - powiedział cofając się.
- To ja teraz w akcie desperacji zadźgam Cię nożem atrapą - powiedziałam i dotknęłam go gumowym nożem na brzuchu.
- Auuu umieram - powiedział i osuną się po ścianie a ja razem z resztą znajomych wybuchłam śmiechem.
- ERYKA! - powiedziała twardo Dolcia
- O kurwa mam problemy - powiedziałam mrużąc oczy.
- Masz i to duże. Po pierwsze: CZY TY KURWA JESTEŚ MĄDRA, ŻEBY NAS TAK STRASZYĆ, CZY TY MASZ MÓZG, wiesz lepiej nie odpowiadaj bo wiem, że nie masz - powiedziała Dolcia gdy już chciałam odpowiedzieć. - Po drugie: CZY TY KURWA MYŚLISZ BO CHYBA NIE, ale po za tym to był dobry wkręt. - skończyła Dolcia
- który pójdzie na yt. - dodałam
- Co. ? - krzyknęło całe 1D
- No będziecie na moim kanale na yt - odpowiedziałam spokojnie.
- Nie możesz tego dodać - powiedział Harry.
- To masz problem, bo to leci na żywo, pomachaj do kamery - powiedziałam i pokazałam na kamerkę, którą ukryłam jeszcze na początku.
- Dobra mniejsza z tym, ale jestem zmęczona, ale jeszcze jedno pytanie jak ty pojechałaś do domu skoro nie było słychać jak odjeżdżałaś? - zapytała Demiś
- No bo zamówiłam taksówkę na trzy domy dalej - odpowiedziałam i ziewnęłam.
- Ahaa
- Dobra ja lecę do domu spaciu. Jedziecie ze mną dziewczyny - zapytałam
- Jasne
- Już dzwonie po taryfę - i zaczęłam wyciągać telefon z kieszeni.
- Odwiozę was - odezwał się Liam
- spoko
- To chodźcie
- papa chłopaki - krzyknęłam z dziewczynami równocześnie. Gdy weszłam do samochodu Liama od razu zamknęłam oczy. Gdy je po chwili otworzyłam byłam na rękach u Liama, więc z powrotem odpłynęłam w krainę marzeń.
**** No więc wracam po miesiącu z jednym rozdziałem i za chwilę pojawi się drugi, więc trzymajta kciuki :]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz