poniedziałek, 16 czerwca 2014

Rozdział VIII

- Od kiedy
- Hmm.. Ale co ? - próbowałam grać na zwłokę.
- Ty już dobrze wiesz co - powiedział Liam
- Nie prawda ja nie wiem a ty próbujesz mi to wmówić jak się tak nie bawię - powiedziałam z udawanym płaczem
- Co jak co ale aktorką jesteś świetną,ale tym razem Ci to nie pomoże szybko gadaj od kiedy szanowny pan Malik jest twoim chłopakiem - mówił dalej Liam
- Ja nic na ten temat nie wiem może Pan Malik się wypowie - powiedziałam i usiadłam na sofie
- Ej co teraz wszystko zwalasz na mnie ty wygadałaś więc to już twój problem - powiedział Zayn z oburzeniem
- No i co teraz zwalisz wszystko na mnie ojć nie ładnie nie ładnie - odpowiedziałam i mrugnęłam okiem Zayn od razu załapał o co mi chodzi
- No, bo to twoja wina ty powiedziałaś o kilka słów za dużo jak byś trzymała język za zębami ... - nie dałam mu dokończyć
- Już może od razu powiesz, że cię zmusiłam do tego związku co?
- A może nie
- Jak nie chciałeś trzeba było odmówić a nie jeszcze potwierdzać
- Wiesz jak się tobie trudno odmawia
- A weź już skończ
- Nom i co masz dość ?
- Nigdy - Powiedziałam i popatrzyłam po twarzach przyjaciół, których już nie było..
- Hahaha wykurzyliśmy ich - powiedziałam i walnęłam się na sofę
- Nom.. Ale po co powiedziałaś o tym chłopaku przecież nawet się ciebie o to nie pytałem
- Wiem, ale chciałam wpędzić zamieszanie. Jestem w tym dobra - W tym właśnie momencie do pokoju wrócili nasze zguby a my jak na zawołanie zaczęliśmy patrzeć na siebie morderczym wzrokiem oczywiście udawanym.
- Proszę nie kłóćcie się o jakąś głupotę - powiedziałam Dolcia chowając się za Harrego
- My się nie kłócimy - powiedział Zayn
- Właśnie my tylko wymieniamy swoje poglądy podwyższonym tonem - odparłam
- No to przestańcie !!! - Krzyknęła Domi
- Dobra !!! - krzyknęliśmy razem z Zaynem i wybuchliśmy gromkim śmiechem.
- Ej a wam co? - zapytał zdziwiony Niall pożerając jabłko.
- Wy serio uwierzyliście, że my się kłócimy idioci - powiedziałam i znowu wybuchłam śmiechem.
- Jak ty nas nazwałaś - krzyknęli wszyscy razem
- Idioci idioci I-D-I-O-C-I przesylabować też wam to -odpowiedziałam i jak na zawołanie czwórka chłopaków rzuciła się na mnie i chciała zacząć mnie łaskotać..
- Nie radzę tego robić - powiedziałam, a oni jak na zawołanie zaczęli wędrować rękami po moim ciele w celu wywołania łaskotek, lecz gdy ja się nie śmiałam tylko patrzyłam na nich z obojętnym wyrazem twarzy Louis odparł
- Ona nie ma łaskotek
- Zgadza się
- Nosz kurde trzeba wymyślić inną karę
- Powodzenia życzę - powiedział i usiadłam na kolanach u Malika.
- Hmm. nudzi mi się - Odparłam po chwili oglądania nudnego jak dla mnie horroru "Piła"
- Cicho .. - odparł Niall, który chował się za poduszką
- Teraz zadzwoni telefon , ona odbierze, ten człowiek coś powie ona się rozłączy - zaczęłam im po kolei streszczać film a gdy doszło do najstraszniejszego momentu wybuchłam śmiechem grozy ( mniej więcej coś takiego https://www.youtube.com/watch?v=wPhOwUnWCLY). A wszyscy jak na zawołanie popatrzyli na mnie a Louis powiedział
- Jak ci się nudzi to wyjdź a nam daj pooglądać w spokoju ten straszny horror.
- Dobra niech wam będzie papap - powiedziałam i poszłam na górę
- Hmm.. nudzi mi się nudzi mi się - zaczęłam śpiewać, gdy nagle mnie olśniło, nie chcąc narażać się na bezsensowne pytania chłopaków, gdzie wychodzę zeszłam na palcach do kuchni i wyszłam przez okno na podjazd chłopaków. zadzwoniłam po taksówkę która ma się zatrzymać 3 domu dalej. Po 5 minutach po akurat taryfa była w pobliżu wsiadłam podałam taksówkarzowi adres i powiedziałam żeby się pośpieszył. Po 10 minutach byłam pod domem poprosiłam taksówkarza żeby poczekał 5 minut i będziemy wracać. Szybko wzięła strój tego potwora z filmu i nóż i wsadziłam do mojej torebki. Po kolejnych 10 minutach byłam z powrotem pod domem chłopaków. Założyłam maskę i wzięłam do ręki nóż. Stanęłam koło okna i zorientowałam się w którym momencie jest film. Zadzwoniłam na telefon domowy odebrał Liam
- Hallo
- Nie ładnie tak oglądać filmu ze mną - powiedziałam zmienionym głosem
- Co przepraszam ? - odparł zdziwiony. Przeszłam w kierunku okna
- Wyjrzyj przez okno - powiedziałam i się rozłączyłam. Gdy Liam zerknął w kierunku okna wzięłam nóż i przejechałam sobie nim koło gardła. Usłyszałam tylko krzyk Liama i gdy powiedział popatrzcie na okno i zniknął za kanapą. Ja w tym momencie podeszłam pod okno kuchenne i weszłam do domu. Miałam szczęście bo bezpieczniki były w kuchni za 5 minut wszystkie światła były pozaświecane. Gdy ktoś zbliżał się do kuchni zamknęłam okno i wyłączyłam bezpieczniki.
- Kurde korki wywaliło - usłyszałam Zayna
- Gdzie są latarki - zapytała Dolcia.
- Tutaj macie - powiedział Harry już po chwili widziałam światło latarki.
- Zayn gdzie idziesz ? - zapytał Harry
- Zobaczyć co z bezpiecznikami - odpowiedział i za chwilę był w kuchni. A ja jak na zawołanie obeszłam go od tyłu, zamknęłam mu usta ręką i zaczęłam szeptać
- Słuchaj chce przestraszyć te laleczki, więc jeśli chcesz zobaczyć ich strach to wysmaruj się ketchupem i zacznij piszczeć rozumiesz - poczułam tylko jak Zayn macha głowa na tak, więc wzięłam mu rękę z ust.
 - No więc gdzie masz ten ketchup ? - zapytał
- Tutaj masz ketchup i nóż który będzie wyglądał jak był by wbity.
- Jak z tymi bezpiecznikami - zawołał Niall
- Faktycznie wywaliło dajcie mi jeszcze 5 minut i to naprawię
- Spoko.
- Czyli akcja morderstwo czas zacząć - powiedział i wysmarował się ketchupem po brzuchu i trochę wylał na podłogę w co się położył i przykleił sobie atrapę noża.
- Idź i zabijaj dalej kolejnym twoim pomocnikiem może być Louis on cię nie podkabluję, więc zawołam go tu i mu to wytłumaczysz i spokojnie nic nie powie nikomu.
- Spoko to wołaj
- Lou przynieś mi narzędzia - krzyknął Zayn
- Już idę - odkrzyknął mu Marchewa, już po chwili widzieliśmy światełko w kuchni.
- Masz - powiedział a ja mu zatkałam usta ręką. I zaczęłam tłumaczyć jak dziecku
- Chcę zrobić kawał tym boi dupom tylko potrzebuję twojej pomocy. Zayn się zgodził zostałeś mi jeszcze tylko ty. Co ty na to robimy kawał roku ?? - zapytałam i poczułam jak Louis także kiwa głową na tak.
- No więc słuchaj twoje zadanie będzie polegało na tym że w pokoju Harrego nasmarujesz się ketchupem i wbijesz nóż atrapę na przykład w plecy. Dobra ? - zapytałam
- Jasne tylko kiedy ?
- Napisze ci sms-a o treści ty będziesz następny i wtedy wszyscy zacznął uciekać i tylko pokój twój będzie otwarty ty się odłączysz od tej grupy i otworzysz kluczem który ci zaraz dam pokój Harrego i wtedy krzykniesz na cały dom  rozumiesz - Zapytałam
- Jasne że tak hyhy. Czas na rzeźnie
- Dobra to teraz zmykaj do salonu za chwilę usłyszycie krzyk Zayna który jest już gotowy do dzieła.
- Dobra to lecę a ty gdzie ?
- Ja spadam do salonu za sofę.
- Ty idź pierwszy a ja pójdę za tobą jak cień dobra?
- Jasne
- No to idziemy
- Już jestem Zayn już kończy z bezpiecznikami - gdy Louis to powiedział, ja byłam za już za kanapa a z kuchni wydarł się krzyk
- Zayn - powiedział Harry i wszyscy tak pobiegli.
- On nie żyje - powiedziała Dolcia ze strachem wyczuwalnym w jej głosie. W tej chwili wysłałam do Lou sms-a i znowu usłyszałam krzyk i tak jak przeczuwałam wszyscy polecieli na górę. Poszłam za nimi i weszłam do pokoju Harrego Lou był już gotowy do akcji 
- Za chwile tutaj będzie Zayn będzie leżał koło ciebie wiec spoko rób  makijaż czy ci może pomoc ?
- Posmaruj mi plecy ketchupem i przyklej nóż. 
- Okey 
- Właśnie w tym momencie drzwi się otworzyły i wszedł Zayn
- i co gotowi na popisowy numer ? - zapytał 
- Jasne, ja się chowam za zasłoną, Lou krzyczysz - powiedziałam. Za niecałe pięc minut zjawiła się reszta domowników.
- Lou też nie żyje  - powiedziała Domi 
- To kto następny ? - zapytałam wychodząc i machając nożem chcieli uciec przez drzwi ale były zamknięte kluczem.
- Zostaw nas w spokoju - krzyczał Harry
- Czemu nie zaprosiliście mnie na seans o mnie 
- Trzeba było to zrobić jak gadałam z tobą przez telefon Liam - powiedziałam
- Liam ty debilu czemu go nie zaprosiłeś za to ciebie zabije pierwszego - powiedział Harry
- Nie prawda pierwsza osoba która zabije będziesz ty kochanie 
- Nie zabijaj mnie ja jestem taki piękny szkoda mnie będzie proszę zabij kogokolwiek ale nie mnie proszę - W oczach Harrego widziałam strach.
- Hmm... Mały chłopczyk prosi o przebaczenie. A kogo według ciebie miałbym zabić co ? Ta śliczną  Dolores czy Dominikę ?
- Erykę kurwa gdzie jest Eryka jak trzeba żeby kogoś pożreć to jej nie ma gdzie jest kurwa ta stara dupa -zaczął panikować Harry.
- Bardzo mi przykro ale ona już dawno nie żyje zostaliście tylko wy. Hmm.. chyba zacznę od tej pięknej dziewczynki która chowa się za tobą Harry a później zabije ciebie. - Powiedział i nagle moje planowanie przerwał dzwonek do drzwi.
- No kurwa zawsze jak jestem w połowie tego momentu ktoś mi przerywa - i znowu dzwonek - no idźcie kurwa otworzyć - wszyscy jak jeden mąż wylecieli z tego pokoju.
****************
No i kolejny rozdział moje drogie xD Mam nadzieje ze się spodoba wam :D SEE YOU do następnego 

wtorek, 10 czerwca 2014

Rozdział VII

-No co ... - krzyknęły jednocześnie
- Ile pamiętacie z wczorajszej imprezy hmm? - zadałam podchwytliwe pytanie
- Hmm.. Ja pamiętam do tańca z Niallem i później film mi się urwał - Odpowiedziała Demiś
- A ja do opuszczenia klubu - tym razem odezwała się Dolo
- A czemu pytasz? - Demiś
- No bo przed chwilą był ciekawy reportaż o nas, na którym się dowiedziałam że panienka Dolores całowała się z niejakim Panem Stylesem przed klubem hmm. Ciekawe prawda - gdy to powiedziałam o mało co Dolo nie zakrztusiła się wodą
- Że co? - krzyknęła
- No tak ale czekajcie kobitki z tego co pamiętam mamy zamiłowanie do kręcenia różnych filmików i robienia zdjęć więc sprawdzamy telefonu - Powiedziałam i jak na zawołanie wszystkie trzy miałyśmy telefony w ręce. 
- Ja mam tylko jak Eryka tańczy z Zayn'em, filmik na którym Tańczy i śpiewa i później zdjęcie Domi z Niallem a w tle Eryka całująca się z Zayn'em. - zaczęła wymieniać Dolcia
- Że co kurwa ?
- Jak ładna to pozdrów - dopowiedziała mi Dolores.
- Ja mam prawię to samo tylko jeszcze kilka zdjęć na których jest Dolo z Harrym na jednym się całują. Mam też zdjęcie jak Eryka całuje się z Zayn'em i później jeszcze Liam który chyba próbował dowlec Louisa do samochodu. - Tym razem zaczęła wyliczać Dominika
- Ciekawie ciekawie... Ja mam natomiast, Harrego obściskującego się z Louisem. Harrego i Dolcie. Dominikie i Nialla którzy się omg.. - zaczęłam ale nie dokończyłam bo nie mogłam uwierzyć w to co widzę.
- Którzy się co - krzyknęła Domi
- Całują - powiedziałam prawię szeptem.
- Coooooooo !!!! - Zawyła Dominika na całą okolicę... Nie minęło 5 minut a po schodach zataczając się zszedł Harry w samych bokserkach.
- Co ty tu robisz? - zapytałam zatykając oczy
- Też chciałbym to wiedzieć - odpowiedział Hazza szukając wody
- Masz - powiedziała Dominika i rzuciła mu butelkę z wodą. 
- Kacyk męczy co? - zapytałam
- Tak męczy, a co wy się tak darłyście - zapytał chłopak
- Oglądałyśmy zdjęcia z imprezy i nie które były bardzo ciekawe - Odpowiedziałam 
- Na przykład jakie
- Jak obmacujesz Louisa a on ciebie jak trójka chłopaków z twojego boysbandu całuję dziewczyny - zaczęłam mu wymieniać ze znudzoną minął a w środku natomiast krzyczałam
- Co?? Którzy to -  zapytała Harry najzwyczajniej w świecie już pobudzony 
- No to byłeś ty, Niall i Zayn - odpowiedziałam z nikłym uśmieszkiem
- A kim były te dziewczyny ? - zapytał a w jego oczach widziałam strach.
- To były ... eeeee - i się zacięłam
- To byłyśmy my - odpowiedziała za mnie Dolo..
- hahaha to zaszalałyście a teraz takie pytanie kto całował kogo - zapytał przysuwając się do Dolores. A ja postanowiłam trochę namieszać.
- No to tak ty całowałeś mnie Niall całował Dolores a Zayn Dominikę 
- Że co ja całowałem ciebie 
- Myślałam że ci się podobało -gdy ja to mówiłam dziewczyny walały się po podłodze ze śmiechu
- Ubierać się jedziemy do mnie trzeba to wyjaśnić - powiedział z poważną miną, gdy wyszedł wszystkie trzy wybuchnęłyśmy śmiechem
- Teraz trzeba poudawać i poczekamy na reakcję chłopaków - powiedziałam już trochę uspokojona.
- No to jedziemy po schodach zbiegł Harry, już na szczęście ubrany. Po nie całych 20 minutach przyjechała taksówka do której wsiedliśmy. Harry podał adres i wyruszyliśmy w drogę.
*** Po kolejnych 20 minutach ***
Staliśmy już pod drzwiami domu chłopaków a Harry otwierał drzwi. Z kuchni było słychać rozmowy ludzi.
- Jestem - krzyknął Harry - za 5 minut widzę wszystkich w salonie musimy poważnie porozmawiać.
- No co jest ?? - Zapytał Liam gdy już wszyscy siedzieli w salonie.
- Mamy problem bo Niall całował moją dziewczynę rozumiecie to ??- Zaczął Harry z pretensjami
- Dziewczynę od kiedy ??- Zaczęłam się mieszać 
- Od wczorajszej imprezy ale mniejsza z tym.- Powiedział Harry i podszedł do Nialla
- No i co jak się będziesz tłumaczył - zaczął Harry z poważną miną. A ja modliłam się żeby nie wybuchnąć śmiechem.
- Eeee... Ja nic nie pamiętam - Zaczął się tłumaczyć Horanek.
- No dobra a teraz ty Zayn powinieneś zabić mnie -  Zaczął tym razem Hazz ze strachem
- Czemu? - Zapytał zdziwiony Bad Boy
- Bo całowałem Eryka rozumiesz - powiedziała zrozpaczony Harry a ja coraz bardziej starałam się nie wybuchnąć śmiechem.
- No i do tego Zayn całował Dominikę- powiedział już zrezygnowany Harry i opadł na fotel koło Louisa. A ja już nie wytrzymałam i zaczęłam się śmiać tak że leżałam na podłodze. Po kilku sekundach dziewczyny dołączyły do mnie i zwijałyśmy się ze śmiechu po podłodze. A chłopaki patrzyli na nas jak na wariatki. 
- Wytłumaczy mi to ktoś - zapytał Liam 
- No bo ... - zaczęłam przez śmiech - ja Cię tak troszkę Harry okłamałam
- W jaki sposób - zapytał Curly
- No bo to prawda byliśmy my i was trzech których ci wymieniłam tylko to nie te osoby robiły to razem tylko inne bo ty robiłeś to z Dolores Zayn ze mną a Niall z Dominiką.
- Że co?? Czyli ja zrobiłem to zamieszanie po nic ? - Zapytał wkurzony Harry 
- No tak ale wiesz byłeś bardzo śmieszny - powiedziałam i znowu wybuchłam śmiechem.
- Czyli, że ja całowałem się z moją dziewczyną ty z Zayn'em a Domi z Blondaskiem - zapytał 
- No dokładnie
- To mi ulżyło 
- Takie pytanie Hazza od kiedy ty jesteś z Dolo - zapytał Louis 
- Od wczorajszej imprezy.
- Aha.. A o mnie nic dziewczyny nie wiecie co robiłem - zwrócił się Louis do nas
- Wiemy tylko że z Klubu wyprowadzał Cię Liam a ty byłeś ostro napity i coś krzyczałeś - odpowiedziałam
- No to prawda a krzyczałeś jestem Super Bohaterem Będę Spidermenem gdzie jest pająk który ma mnie ugryźć - powiedział Liam
- Aha a takie jeszcze jedno pytanie... - Zapytał Marchewek
- Serio się całowałaś z Zayn'em
- No a masz jakiś problem chyba mogę całować mojego chłopaka upss.. Wygadałam - powiedziałam gdy wszystkich gały rozszerzyły się i patrzyły się raz na mnie raz na Zayn'a.
- Od kiedy 
- Hmm.. 
**************************************************
No więc dawno mnie tu nie było ale zrozumcie mnie nauka i te sprawy a teraz wracam z takim dennym kawałkiem ale chuj więc to na tyle dzisiaj może coś dodam jutro lub w sobotę więc SEE YOU :*