sobota, 13 września 2014

Rozdział XIII

Gdy skończyliśmy jeść zadzwonił dzwonek do drzwi. Gdy je otworzyłam doznałam szoku stał tam..
Stał tam Kacper 
Nasz przyjaciel z dzieciństwa. Stałam tak z 5 minut patrząc na Kacpra on też nie mógł uwierzyć że mnie widzi.
- Kacper ? - ledwo się odezwałam
- Eryka ? - odpowiedział mi tym samym
- Jezu chłopie nie widziałam Cię z rok. Co ty robiłeś ? Gdzie byłeś ?
- A to tu to tam.. A tak w ogóle może byś mnie przywitała ? -rozłożył ręce na znak przytulenia od razu się na niego rzuciłam z przytulasem. Kacper nie był w stanie mnie utrzymać więc wylądowaliśmy na ziemi. 
- I tak się powinniśmy zawsze witać - powiedział uśmiechając się 
- Dobra mniejsza z tym co tu robisz chłopie ??
- A nic właśnie wróciłem z Londynu, więc pomyślałem, że Cię odwiedzę 
- Z Londynu ? Ja tam dzisiaj wracam z małą 
- Od kiedy mieszkasz w Londynie ?
- Już będzie z miesiąc.
- Dlaczego nie mówiłaś ?
- Ty tez mi nie mówiłeś że mieszkasz w Londynie
- No mieszkam.. Obok zespołu 1D.
- No to od teraz będziesz miał jeszcze cztery nowe sąsiadki jedna stoi przed tobą 
- Co ? Jak? Wtf?
- No tak, ojciec Milenki wyszedł z więzienia - ledwo przeszło mi przez gardło ojciec 
- Jak to wyszedł?
- Normalnie przedwczoraj złożył mi wizytę, dlatego się przeprowadziliśmy z dziewczynami do naszych chłopaków
- To ty masz chłopaka ?
- Tak Zayn kojarzysz chłopaka 
- Myślałam że wybrałaś byś Nialla ale cóż widzę że się myliłem
- Nom myliłeś się Niall jest moim przyjacielem i chłopakiem Demiś.
- Aha, a ta czwarta sąsiadka bo jedna to pewnie twoja córeczka 
- Tak masz rację czwarta sąsiadka to Dolcia dziewczyna Harrego.
- Dobra my tu gadu gadu, ale o której masz lot żebyśmy się nie spóźnili.
- Lot mam o 11:00
- Jest 10 więc bierzcie walizki i jadę was odwieść na lotnisko
- A o kiedy ty lecisz z powrotem do Londynu ?
- Ja lecę jutro więc jutro się spotkamy.
- Dobra jak będziesz już jutro w Londynie to zadzwoń 503-682-187
- Dobra tu masz mój numer 782-549-381
- Okey to idę po Milenke i możemy jechać na lotnisko, zadzwonisz po taksówkę ?
- Jaką taksówką mam auto ojca
- Aha to już idę po Milenke i nasze bagaże i jedziemy - wzięłam swoje walizki i zniosłam je na dół wzięłam też walizki Milenki i zniosłam do przed pokoju. Kacper już pakował moje bagaże i już zabierał się za Milenki do samochodu. Wzięłam Milenkę i wyszłam przed dom, gdy zobaczyłam auto zaparło mi dech w piersiach.
- Wow - tylko tyle byłam w stanie z siebie wydusić 
- No wiem ma ojciec gust. 
- Muszę sobie takie kupić w końcu nie będę wozić córki na motorze
- A nie pytałem na początku. Jak u Milenki z językiem ?
- Uczyłam ją już od 2 lat. Umie i angielski i polski jednak z angielskim ma jeszcze trochę problemów, bo częściej jednak mówiła po polsku.
- Aha przyzwyczai się do angielskiego zobaczysz 
- Wiem, dobra to jedziemy - już po 30 minutach byliśmy już na lotnisku jednak sportowe auto jezdzi szybciej. Gdy staliśmy już przy odprawie żegnałam się z Kacprem.
- Do zobaczenia w Londynie już jutro paa 
- Paa słońce - powiedział i się przytuliliśmy. Pomachałam mu jeszcze i weszłam na pokład z Milenką. Zapięłam ją w specjalnym foteliku.
- No to lecimy do nowego domku - powiedziałam do Milenki gdy wystartowaliśmy. Po 2 godzinach byliśmy na lotnisku w Londynie. Gdy zobaczyłam całe 1D przebrane jak jakieś bandziory czyli czapka z daszkiem bluza z kapturek i okulary przeciw słoneczne to zaczęłam się śmiać. 
- Wiecie co na prawdę nie wyróżniacie się z tłumu nikt was nie pozna - dalej się śmiałam
 - Nikt nas jakoś do tej pory nie poznał
- Czekaj za trzy, dwie, jedną - pokazywałam na palcach i w tym momencie 
- To one direction -usłyszałam krzyk albo raczej pisk
- A nie mówiłam 
- Wiać - krzyknął Liam i całe 1D rozproszyło się po lotnisku. 
- Ej ty znasz one Direction - zapytała jakaś dziewczyna, gdy koło mnie zatrzymały się ich fanki
- Nie bardzo mi przykro pytałam ich o drogę do wyjścia, może wy mi je wskażecie ? 
- Jasne musisz iść tam - pokazała w którąś stronę 
- Dziękuję - wzięłam 3 walizki a Milenka wzięła jedną malutką.
- Choć kochanie idziemy - powiedziałam do córeczki i poszliśmy w stronę wyjścia. Gdy wyszłam na zewnątrz zobaczyłam czarnego busa chłopaków, a koło niego ich kierowca i zarazem ochroniarz Paul.
- Cześć Paul - poznałam go na pierwszej imprezie z One Direction
- Siema młoda to twoja córeczka ?
- Tak Paul poznał Milenkę milenka poznaj Paula - mówiłam po angielsku żeby przyzwyczaić Milenkę do angielskiego
- Dzień Morning - pomyliła języki Milenka, a Paul się tylko uśmiechną 
- Cześć szkrabie - powiedział i wziął ją na ręce i zakręcił w kółko, a ona zaczęła się śmiać.
- Dobra gdzie są chłopcy ?
- A ja wiem.. Ale ich przebranie im nie pomogło. Fanki ich poznały a oni uciekli.
- hahaha nie wierzę 
- To uwierz, patrz idą - pokazałam w stronę wyjścia
- No w końcu ile mamy czekać - zapytał się Paul
- No nie nasza wina że fanki nas zaczęły gonić - powiedział mega zdyszany Niall
- Dobra wsiadajcie zawiozę was do domu - powiedział Paul i otworzył nam drzwi.
- Dziękuję dżentelmenie - zażartowałam 
- A proszę madam - ukłonił się ochroniarz a ja się zaśmiałam. Gdy już siedzieliśmy w busie mała zaczęła ciągnąć mnie za rękaw. 
- Mamo czemu oni się tak na mnie patrzą - zapytała mnie po polsku
- Bo chcą cię poznać - powiedziałam tylko że po Angielsku 
- Wiesz co słońce nawet się nie przywitaliśmy - powiedział Zayn i mnie pocałował
- Feee - usłyszeliśmy z dołu. Oderwaliśmy się od siebie i popatrzyliśmy na moją córeczke.
- To mój tata - zapytała po angielsku na co zaczęłam bić jej brava 
- Jest bravo mówisz po angielsku .... 
********
CDN!
Tylko tyle byłam w stanie napisać :D Ale dobre i tyle :* No więc ciumki dla was i jak tam w szkole u mnie okropnie, ale mniejsza z tym :* Kocham was kochani :* Następny rozdział pojawi się wkrótce :* SEE YOU !! :D :* <3 ;3

2 komentarze: