wtorek, 24 lutego 2015

Rozdział XXII

Gdy dodałam gazu zrównałam się z tym motorem mój licznik wskazywał 120 km/h
- wciąż za mało - szepnęłam sama do siebie. Przyśpieszyłam i idealnie wzięłam zakręt, a motor obok miał z tym problem, więc spadł na drugą pozycję.
- Przede mną już tylko prosta - mówiłam dalej do siebie, dodałam gazu, jako pierwsza przejechałam linie mety, wtedy zdjęłam kask wywołałam duże poruszenie, że dziewczyna wygrała. Po chwili podszedł do mnie facet, z którym biłam się o wygraną
- oszukiwałaś - zaczął
- hahaha... nie moja wina, że tak cienko jeździsz - zaśmiałam mu się w twarz
- no zaraz jej walnę - zaczął krzyczeć
- nie radzę, ze mną nie wygrasz, gdyby nie ten zakręt może by Ci poszło lepiej, ale coś Ci nie wyszło - chciałam odejść, ale ten koleś złapał mnie za ramię
- jeszcze nie skończyłem 
- ale ja tak - powiedziałam i wykręciłam rękę temu osobnikowi. Nagle z tłumu wyszedł jakiś chłopak na oko miał 20 lat

Podszedł do nas klaszcząc, kojarzę go tylko nie wiem skąd.
- brawo Eryka, dalej jesteś taka jaką Cię zapamiętałem - znam ten głos
- Kajtuś, kurwa chłopie nie wierzę - puściłam tego chłopaczynę i przytuliłam starego przyjaciela.
- nie widzieliśmy się ok. 3 lat - powiedziałam puszczając chłopaka
- No co jak co ale wyładniałaś, stałaś się bardziej agresywniejsza i lepiej jeździsz na motorze
- co ty tu robisz?
- no wiesz jak wyszedłem z poprawczaka przyjechałem tutaj, założyłem mafię i się ustatkowałem.
- no kurwa nie wierzę
- Przemek, może byś tak panią przeprosił - Kajetan zwrócił się do chłopaka, który się do mnie rzucał.
- nie mam zamiaru, oszukiwała - zwrócił się do mnie Przemek
- jak uważasz- powiedział Kajtek do Przemka - a ty co robisz na moim torze? - tym razem zapytał mnie
- przyjechałam na wyścigi z chłopakiem - powiedziałam, gdy zauważyłam Zayn'a za mną
- no brawo stary masz najgroźniejszą ale zarazem najseksowniejszą dziewczynę na świecie - powiedział do Malika
- ja to wiem - powiedział Zayn uśmiechając się do mnie
- Kajtek
- Zayn - podali sobie ręce
- my tu gadu-gadu, a ja Ci jestem winny pieniądze za wyścig równe 20 tys. dolarów - powiedział podając mi torbę z pieniędzmi
- dziękuję - wzięłam ją
- dobra teraz ja spróbuję swoich sił kochanie - powiedział Zayn i zostawił mnie z Kajtkiem. Kajetan Mazur mój stary przyjaciel, gdy miałam 13 lat to on uczył mnie jeździć na motorze, to z nim paliłam swoje pierwsze papierosy, piłam pierwszy kieliszek wódki czy brałam narkotyki.
*Retrospekcja*
- ja się boje Kajtek - powiedziałam, gdy chłopak chciał mi dać zwinięty banknot.
- nie ma czego mała - podał mi banknot, pocałował i czekał na mój ruch.
- raz kozia śmierć - powiedziałam i wciągnęłam cały proszek
- tak trzymaj - odparł Kajtek i zaczęliśmy się znowu całować 

*Koniec retrospekcji*
- nie no, nie wiedziałem, że poderwiesz taką gwiazdeczkę - zaśmiał się Kajetan
- no widzisz, nie przestraszył się Milenki, więc jest spoko
- oo. poznał już Milenę to szybko, wyrosła już pewnie
- nawet nie masz pojęcia jaka już duża.
- no, czekaj wyścig się kończy zobaczymy kto wygra - podeszliśmy bliżej toru, mój Zayn był drugi, a wygrał Siwy.
- no choć trzeba pogratulować zwycięscy - powiedział i udawał się w kierunku Siwego
- ja idę do Zayn'a może jeszcze się spotkamy - przytuliłam Kajtka i poszłam do mojego chłopaka
- było blisko - powiedziałam i pocałowałam go 
- eee.. tam zdarza się następnym razem będzie lepiej - odpowiedział
- UWAGA! wygranych pierwszego i drugiego wyścigu zapraszamy na tor będzie walka o 50 tys. dolarów - usłyszałam z głośników.
- to do mnie, dobra lecę trzymaj kciuki - powiedziałam i wsiadłam na motor
- Niech wygra najlepszy - podałam Siwemu rękę 
- masz rację powodzenia - założyliśmy kaski.Gdy usłyszałam wystrzał z pistoletu, dałam gazu już po pierwszym kółku prowadziłam. Gdy zbliżałam się do ostatniego kółka zobaczyłam, że Siwy jest blisko mnie. Wcisnęłam gaz do dechy na pełnym skręcie perfekcyjnie wzięłam zakręt.
- tylko prosta, gaz do dechy dziewczyno - powiedziałam i tak zrobiłam. Byłam pierwsza, Siwy tuż za mną przekroczył linię mety.
- Gratuluję najlepszej - powiedział i podał mi rękę.
- Dziękuję
- Gratuluję dla Eryki, najlepszej motocyklistki, zapraszam po odebranie nagrody i na kawę młoda - usłyszałam głos Kajtka przez głośniki
- Spierdalaj ogromny - krzyknęłam przez śmiech.
- Choć kochanie idziemy na kawę do Kajtka - powiedziałam i złapałam Zayn'a za rękę
******
Wow kolejny rozdział w tak krótkim czasie :D Cieszmy się póki można, bo kolejny pojawi się pewnie w dalekiej przyszłości :D No więc cieszmy się i radujmy bo Virtual dodała dwa rozdziały w niekrótkim czasie. Szkoda tylko, że nikt nie komentuję tego, pewnie dlatego, że tak brzydko piszę ale chuj. Piszę dla siebie, a nie dla innych. Jak wczoraj czytałam moje pierwsze rozdziały to aż się przeraziłam jak ja wtedy pisałam xD. Teraz już jest lepiej, ale naprawdę wstyd. No więc do następnego papa Kochani :*:* ♥♥♥ 
SEE YOU :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz