wtorek, 2 grudnia 2014

Rozdział XVIII

*Następnego dnia*
Gdy otworzyłam oczy zobaczyłam słodko śpiącego Zayna tak żal go budzić
- Zayn wstawaj - zaczęłam go szturchać
- Jeszcze minutkę mamo -odpowiedział i przewrócił się na drugi bok
- Żadne jeszcze chwila już 
- Dobra wstaje ty nieczysta duszo
- No i to rozumiem, idę do łazienki, gdy wrócę ma Cię tu nie być rozumiemy się
- Tak mamo - ściągnęłam piżamę i weszłam pod prysznic. Woda dała mi ukojenie włosy umyłam truskawkowym szamponem a ciało malinowym żelem. Wysuszyłam włosy i zakręciłam w lekkie fale, zrobiłam lekki makijaż i w samym ręczniku poszłam do garderoby.
- Mhm.. Takie widoki to ja mogę oglądać codziennie - powiedział Zayn
- miało Cię tu nie być 
- ale jestem i patrzę na moją piękną dziewczynę 
- Dobra a teraz twoja piękna dziewczyna wyprasza Cię za drzwi bo chce się ubrać.
- No dobra dobra już mnie nie ma - jak powiedział tak zrobił. Opuściłam ręcznik i założyłam czarną koronkową bieliznę a na to ten zestaw. Koszulę zawiązałam w pasie, założyłam kilka bransoletek i dałam kolczyki w każdą moją dziurkę. Na rękę założyłam czerwoną bandamkę (przepraszam, że w poprzednich częściach o tym nie wspominałam, ale ten kto pamięta pierwsze rozdziały to wie, że dziewczyna się tnie).
Zeszłam na dół, a tam spotkałam moją córkę Milenkę jedzącą płatki z mlekiem, ktoś ją musiał ubrać w to
Dolcia ubrana w to krzątała się po kuchni
- Cześć skarbie - pocałowałam ją w policzek
- Hej kochanie co chcesz na śniadanie
- A wiesz co, zrobię sobie sama kanapki, nie kłopocz się 
- Dobrze to ja idę obudzić Harrego - powiedziała i już jej nie było
Zrobiłam sobie kilka kanapek i kawę. Usiadłam przed telewizorem i włączyłam na pierwszy lepszy program muzyczny. Akurat leciało Megan Trainor - All Abaut That Bass. Gdy zjadłam śniadanie na dół zeszła Domi ubrana w to chwyciła butelkę wody i wybiegła
- pewnie idzie pobiegać - powiedziałam pod nosem. Po około godzinie siedzenia przed telewizorem i oglądania SpangeBoba z Milenką wróciła Demiś
- Hej idę pod prysznic - powiedziała i zniknęła na schodach
- Mamusiu - usłyszałam
- Tak skarbie
- Czemu wujkowie jeszcze nie schodzą 
- Nie wiem możesz iść sprawdzić i w razie czego ich obudzić
- Taaak - krzyknęła i pobiegła schodami. Po 15 minutach usłyszałam przeraźliwy pisk zza kanapy, zobaczyłam tam Milenkę.
- Co ty ..?- nie zdążyłam dokończyć, bo po schodach zbiegli wszyscy wraz z Dominiką ubraną tylko w spodnie, bluzkę ubierała, a trampki miała w rękach.
- Co się stało ? - zapytali chórem
- Mama pozwoliła mi was obudzić jak będziecie spali, więc przeszłam wszystkie pokoje, a że wszyscy spali to pomyślałam, że jak krzyknę to się obudzicie - powiedziała robiąc minę niewiniątka, a ja wybuchnęłam śmiechem
- Moja córeczka moja - mówiłam przez śmiech 
- To nie jest śmieszne myśleliśmy, że coś się jej stało - powiedział Liam
- No co nie moja wina, że jest tak podobna do mnie 
- Ehh.. dobra to my idziemy jeść - powiedział Louis i wszyscy podążyli do kuchni, a ja przytuliłam Milenkę
- Jak ja Cię kocham skarbie - powiedziałam po polsku
- Ja ciebie też mamusiu.
******************
Napisałam kolejny rozdział, który jest do dupy. Dziękuję Alex za ten komentarz, który mnie zmotywował do dalszego rozdziału. Teraz wszystkie rozdziały powstają na spontanie. Jak wcześniej najpierw pisałam, a później przepisywałam i jeszcze poprawiałam te rozdziały wychodziły mi lepsze,a teraz ostatnim czasem wychodzą coraz gorsze. Mam nadzieję, że mnie nie znienawidzicie, że tak rzadko dodaję, ale nie mam kiedy, szkoła nauka teraz jeszcze dochodzi bierzmowanie. Brat jak wraca, że szkoły to zajmuję komputer i mówię wam szczerze, że nie mam czasu na nic. Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie i nie opuścicie mnie :*:* Wybiło mi do 1000 wyświetleń na prawdę wielkie dzięki SEE YOU i do następnego :* Bay

2 komentarze:

  1. Chciała bym cię zaprosić do siebie

    http://lovesmydreams.blogspot.com/

    Proszę o szczere opinie < 3

    OdpowiedzUsuń