- Kajtek, jak zawsze spóźniony.
- Wyjątkowi ludzie zawsze zjawiają się spóźnieni - powiedziałam, ściągając kask.
- Uuu, twoja nowa laska wyszczekana - powiedział gruby.
- Ej Młodzik uważaj na nią, ona nie należy do najspokojniejszych lasek. - krzyknął ktoś z tłumu.
- Widzę, że mam tu fajną opinię na swój temat.
- Dobra, koniec pierdolenia, gdzie jest twój zawodnik Kajtek - zwrócił się znowu do Kajetana
- Stoi obok ciebie - powiedział pewny siebie.
- Ta dziewczyna ? - zapytał zdziwiony
- Tak. - potwierdził
- Zapytam jeszcze raz, dziewczyna ?
- Masz jakiś problem grubasie ? - zapytałam zdenerwowana.
- Tak, jesteś dziewczyną ten wyścig jest dla najostrzejszych zawodników - powiedział
- A słyszałeś co się stało Tadkowi ? - zapytał Kajtek
- Tak, ktoś go nieźle urządził, osobiście bym mu pogratulował.
- Możesz to teraz zrobić - powiedział Kajtek
- Co?
- Poznaj Bestię, najniebezpieczniejszą, najszybszą dilerkę i motocyklistkę i bandytę, jaka chodzi w postaci dziewczyny. - powiedział Kajtek pokazując na mnie.
- To serio jest Bestia, przecież to nie możliwe, ona nie żyję - szmery wśród tłumu były uciążliwe.
- Dobra, tak tak dawaj mi gościa, z którym mam wygrać najlepszy wyścig, w moim życiu.- przerwałam.
- Kacper chodź tu - zawołał ten Młodzik.
- Co jest ?- zapytał się Kacper
- To jest twój przeciwnik - wskazał na mnie.
- Eryka? - zapytał zdziwiony
- Kurwa mać Kacper ? - na mojej twarzy można były tak samo zobaczyć zdziwienie.
- Wy się znacie - zapytał Kajtek.
- Kurwa chłopie, ty chcesz zginąć - zapytałam się Kacpra.
- Proszę Cię, wkońcu ty to robisz tyle lat, ja też spróbowałem i zajebiście mi to wychodzi. - powiedział dumny jak paw.
- Ty nie wiesz co robisz, to są walki na śmierć i życie, a jak w to wejdziesz już stąd nie wyjdziesz - powiedziałam mu
- Siedzę w tym już rok, a ty ile ?? - wyśmiał mnie
- Nie twój zasrany interes - powiedziałam przez zęby.
- No przyznaj się ile siedzisz w tym bagnie - powiedział do mnie jak do dziecka.
- Za 10 minut masz się znalezc na starcie, skopie Ci dupę chuju - powiedziałam wsciekla.
- Ej Eryka spokojnie, bo wszystko zjebiesz - powiedział Kajtek.
- Chociaż ty mnie nie pouczaj - warknelam na niego.
- Spoko, spoko tylko nic sobie nie zrób.
- Znasz mnie od dzisiaj, proszę Cie nie jestem głupia.- wysmialam go.
- Zaczynacie tu i kończycie tu, macie zrobić kolko po Londynie - powiedział do mnie
- Spoko, juz po tym przydupasie.- powiedziałam i zalozylam kask, po chwili dolaczyl do mnie Kacper, a chwile pozniej przed nami wyszła dziewczyna, która miala dac sygnał. Pokazałam jeszcze chłopakowi fuck you i zaczelam palic gumę. Gdy tylko chusta opadła dalam tamtemu chujowi fory.
- Teraz to się pobawimy. - powiedziałam do siebie i dogoniłam go, wymijałam samochody jakby staly w miejscu, widziałam ze Kacper ma problemy z wchodzeniem w zakręty.
- Nowicjusz - zasmialam się, przy pierwszym lepszym za krecie wyminelam Kacpra, ogladnelam się do tylu pomachałam mu i pokazałam kochany Środkowy palec. Po czym przyspieszyłam do 220 km/h. Po 5 minutach spokojnej jazdy, zobaczyłam syreny policje.
- Kurwa mac, juz po mnie - powiedziałam do siebie i dodałam gazu, dojezdzalam do skrzyżowania, akurat wlaczylo się czerwone swiatlo.
- Jak to przeżyje, to zabije Kajtka. - powiedziaøam do siebie.
- Ej no, proszę Cie, sama się zgodzilas - uslyszalam w słuchawce, Kajtka
- Teraz mu kurwa powiedz, co mam robic ? - warknelam, bedac coraz bliżej krzyzowki.
- Skrec w lewo, za chwile wlaczy się tam zielone swiatlo. - powiedział Kajtek.
- Zaufam Ci. - wymamrotałam i skrecilam w lewo.
- Uważaj smiglowiec leci za toba, jesteś w telewizji - powiedział Kajtek do mikrofonu.
- Kurwa mac, juz mogę się w domu nie pokazywać. - powiedziałam, ale nie zeszłam z gazu.
- Teraz to wygraj, pozniej będziesz się martwic o swoje miejsce zamieszkania, pamiętaj 100 tys. - krzyknal mi do słuchawki.
- Dobra.
****Tymczasem w domu****
Wszyscy siedzia na kanapie i ogladaja jakiś bezsensowny film.
- Przerywamy audycje, zeby nadac komunikat, po ulicach Londynu, na motocyklu jeździ nowy dawca, zaraz za nim podaza następny. Jak donasza nasi informatorzy na ulicach Londynu odbywa się wlasnie wiscig o 100 tys. dolarów. - powiedział prezenter i na ekranie pokazał się obraz na żywo. Dolcia akurat pila cole, gdy zobaczyła motocykl, zaksztusila się własnym piciem.
- Zayn, przeciez to Eryka. - krzyknela do niego.
- No wiem i co w zwiasku z tym. - powiedział spokojny.
- Ty wiedziales ? - zapytała Demis.
- Tak, ja wiem o niej wszystko - powiedział i wyszedł z pokoju.
- hahah, Eryka nam pomachała - zasmial się Niall, gdy pokazano jak kierowca macha do smiglowca. i później tylko dym ze spalonej gumy. A motocykl zniknal.
- Z ostatniej chwili, jedna osoba uciekła, natomiast druga została złapana. - slychac bylo glos spikera. Nagle zadzownil telefon do Liama.
(L- Liam) (E- Eryka)
L: Hallo?
E: I jak tam, widzieliście mnie w tv ?
L: Czy ciebie pojebało, jak by Cie złapali.
E: Zluzuj gacie Liam, nie takie rzeczy robiłam, muszę Kończyc, bo dojezdzam na metę, po swój hajs, bay
*Koniec rozmowy*
- Kto to ? - zapytał Lou
- Eryka, zapytać czy ja widzieliśmy, i powiedzieć, ze jedzie po swój hajs.
****Znowu wyścig****
- Hahaha te smerfy sa Słabe,- powiedziałam, gdy zniknelam w dymie spalonej gumy.
- Ej, no nie obrażaj tutejszych policjantów - powiedział Kajtek.
- No proszę Cie, za szybko uciekłam. - zasmialam się do słuchawki. - Dobra zadzwonię do Liama wybierz mi jego numer.
(L- Liam) (E- Eryka)
L: Hallo?
E: I jak tam, widzieliście mnie w tv ?
L: Czy ciebie pojebało, jak by Cie złapali.
E: Zluzuj gacie Liam, nie takie rzeczy robiłam, muszę Kończyc, bo dojezdzam na metę, po swój hajs, bay
Rozlaczylam się, po 10 minutach zajechałam pod London Eye, zatrzymałam się i zaczelam palic gumę.
- Jeaah, Bestia znowu wróciła - krzyczał Kajtek, gdy zgasialam motor, podszedł do mnie i wzial mnie razem z 4 innymi chłopakami na ręce.
- Królowa jest tylko jedna- krzyknelam, a ludzie zaczęli wiwatować.
- Oto twoja wygrana - powiedział ten gruby.
- Nie dzięki, ale podszkol, tamtego człowieka, jest slaby w zakrętach, on nie jest pewny swoich ruchów, on się boi tej maszyny, nie moze nad nia zapanować. Zeby wygrywał musi poczuć ta wiez z maszyna, bez tego nigdy nie będzie wygrywał. - powiedziałam i zaczelam wymieniac rejestracje
- Co ty robisz ? - zapytał Kajtek.
- Musze jakos do domu dojechać, a na tamtych rejestracjach mi się juz nie uda. - powiedziałam, gdy skonczylam zmieniac rejestracje wskoczyłam na motor i razem z moja kaska, wrocilam do domu juz trzymając się przepisowej predkosci. Po 20 minutach byłam juz w domu, weszłam po cichu do srodka i odrazu poszłam na gore pod prysznic i do lozka, jeszcze nim się polozylam napisałam SMS-a do Zayna ze jestem na Górze w lozeczku. Po chwili lezal juz ze mna w lozku.
- Mialas dzisiaj ciezki dzień idz spac. - powiedział Zayn, po chwili juz odplynelam w objęcia Morfeusza.
*************
Przepraszam za bledy, ale klawiatura mi zaszwankowala i nie chce napisac, zadnych znaków typu:"ó", wiec jeszcze raz przepraszam rozdzial jest nudny bez sensu, dawno tez nic nie dodawalam i mimo ze sa wakacje i ja powinnam duzo pisac. Ja nie mam weny, wstaje w poludnie, jem, cos porobie w domu i o 4 mnie juz nie ma w domu i wracam o 11,12 w nocy, wiec jestem tak zajechana, ze marze tylko o tym zeby jebnac sie spac. Jeszcze raz przepraszam za te bledy, ale moja klawiatura nie chce ze mna wspolpracowac i nic na to nie poradze. Dobra do nastepnego SEE YOU :*
- Mialas dzisiaj ciezki dzień idz spac. - powiedział Zayn, po chwili juz odplynelam w objęcia Morfeusza.
*************
Przepraszam za bledy, ale klawiatura mi zaszwankowala i nie chce napisac, zadnych znaków typu:"ó", wiec jeszcze raz przepraszam rozdzial jest nudny bez sensu, dawno tez nic nie dodawalam i mimo ze sa wakacje i ja powinnam duzo pisac. Ja nie mam weny, wstaje w poludnie, jem, cos porobie w domu i o 4 mnie juz nie ma w domu i wracam o 11,12 w nocy, wiec jestem tak zajechana, ze marze tylko o tym zeby jebnac sie spac. Jeszcze raz przepraszam za te bledy, ale moja klawiatura nie chce ze mna wspolpracowac i nic na to nie poradze. Dobra do nastepnego SEE YOU :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz