[Zayn]
- Ja nie chce kolejnego dziecka z gwałtu - te słowa ciągle brzmiały w mojej głowie. Moja dziewczyna, ona ma dziecko i do tego ono jest z gwałtu. Jakim trzeba być bydlakiem żeby zrobić coś takiego bezbronnej dziewczynie. Ale z tego co widziałem po minach chłopaków wszyscy byli zdziwieni.
- Nie możemy was tu zostawić - pierwszy odezwał się Liam, on jako jedyny z całej naszej piątki myśli racjonalnie, dlatego nazywamy go Daddy Direction.
- To gdzie się podziejemy - zapytała Didi
- Zamieszkacie u nas - odezwał się Nialler
- Nie zgadzam się nie możemy siedzieć wam na karku, macie własne życie, nie musicie się użalać nad nastolatkami, które skrzywdził los. Ja... - zaczęła już trochę uspokojona Eryka
- Skończ te swoje nic nie warte tłumaczenia. Nie możemy was narażać na niebezpieczeństwo, a u nas w domu jest dużo miejsca - przerwał jej Liam.
- Ale.. - zaczęła znowu Eryka
- nie ma żadnego ale kochanie zamieszkacie z nami i koniec, kropka - tym razem to ja jej przerwałem.
- No dobra - odpowiedziała niechętnie
- No to załatwione, idźcie się pakować im szybciej się stąd wyniesiecie tym lepiej - ponaglił je Liam.
- Tylko jest jeden mały problem - powiedziała Eryka z niepewnością.
- Jaki ? - zapytałem
- No bo... -zacięła się, więc ponagliłem ją ruchem ręki - no bo ja muszę wrócić po moją córkę do Polski, bo moja mam nie może się już nią dłużej opiekować, ponieważ idzie do pracy - powiedziała i spuściła głowę
- To nie jest problem. Tylko ile ona ma lat? -zapytał Li
- 4 lata - odpowiedziała mu Eryka
- Skoro 4 lata to nie powinno być z nią większego problemu prawda? - zapytał Hazza
- No nie - odpowiedziała
- Dobra to kiedy po nią lecisz ? -zapytałem
- Jutro a wracam po jutrze.
- O której lecisz a o której wracasz, żebyśmy po was przyjechali - zapytał Liam.
- Lecę o 13:00 a wracam z domu wylot jest o 11:00 więc na miejscu będę ok. 14,15- odpowiedziała mu
- Dobra po prostu w środę jak będziesz już w Londynie to napiszesz sms-a lub zadzwonisz ok? - zapytał Li
- Dobra już dobra - odpowiedziała mu już całkowicie uspokojona Eryka
- Dobra chodźmy coś zjeść, bo już po 14:00 - powiedział Niall no tak on jest wiecznie głodny
- No chodźcie, bo też jestem głodna - odpowiedziała mu Eryka, więc razem zeszliśmy do kuchni.
[Eryka]
Gdy weszliśmy do kuchni. Od razu zapytałam
- kto robi śniadanio- obiad ?
- Ja nie -krzyknęła cała nasza ósemka
- Mam pomysł może zamówimy pizze - powiedział Niall
- Taak - od razu krzyknęłam
- No to dobra to ile pudełek - zapytał Liam, który wyręcał numer do pizzeri
- 10 - powiedziałam razem z Niallem
- Ale przecież jest nas ósemka - zdziwił się Li
- No i co dla mnie dwie i dla Nialla dwie- powiedziałam szybko.
- No fakt przecież mamy dwóch głodomorów - powiedział Li znudzony, a my z Niallem uśmiechnęliśmy się słodko. Gdy pizze były już zamówione usiedliśmy na kanapie w salonie.
- To co oglądamy ? Może znowu jakiś horrorek ?- zadałam pytanie
- Nie nie oglądamy z tobą już żadnych horrorów - odpowiedział ,mi Harry
- To może komedia - zapytał Lou
- No spoko, może być " Małolaty u taty" - zapytałam
- Okey - odpowiedzieli mi wszyscy. Gdy na początku filmu zobaczyłam te dzieci ubrane w mundurki ryknęłam śmiechem. Wszyscy spojrzeli na mnie jak na człowieka, który uciekł z psychiatryka, cóż kiedyś tam trafię, ale jeszcze nie teraz.
- No bo jak oni mogli zniszczyć im tak dzieciństwo, oni muszą chodzić w tych śmiesznych mundurkach - i znowu zaczęłam się chichotać. Po kilku minutach oglądania komedii zadzwonił dzwonek. Ja nadal się śmiejąc poszłam otworzyć.
- Dzień.. hah dobry.. hah - zaczęłam
- Dzień dobry przywiozłem pizze - powiedział dostawca i popatrzył na mnie ze znakiem zapytania wymalowanym na twarzy
- Przepraszam, po prostu oglądamy ze znajomymi komedie - szybko mu wyjaśniłam - ile płacę ?
- Razem 100 Dolarów - powiedział podając mi pudełka
- proszę - podałam mu banknot i zamknęłam mu drzwi, nie ma co kulturalna jestem. Zaczęłam otwierać pudełka, żeby wybrać sobie dwie najlepsze pizzy. Gdy już je sobie wybrałam krzyknęłam
- Pizza przyszła - za chwile stado zleciało się po pizze, gdy zobaczyli dwa pudełka na ziemi chcieli je podnieść, ale stanęłam im na drodze.
- Te są moje - powiedziałam
- Wzięłaś sobie najlepsze - powiedział z oburzeniem Niall
- Trudno, trzeba było otworzyć drzwi- powiedziałam i pokazałam mu język. Gdy już wszyscy wybrali sobie pizze poszli do salonu. Ja wzięłam swoje pudełka i podążyłam za nimi. Gdy znalazłam się na fotelu zaczęłam konsumować swoje pożywienie. Po chwili w telewizji pojawiła się śmieszna scena, Lou zaczął się tak śmiać, że cała zawartość jego buzi wylądowała na podłodze.
- Świnia - skomentowałam jego zachowanie i dalej jadłam swoje pizze. Po niedługim czasie zjadłam wszystko, więc przeszłam się do kuchni po cole, gdy wróciłam z litrową butelką coca- coli posadziłam moje cztery litery na fotelu i zaczęłam pić napój po chwili zniknęło 0,5 l, gdy miała zacząć pochłaniać resztę części butelki usłyszałam
- Ej podzieliła byś się - to był Niall
- Znaj moją dobroć - powiedziałam i podałam mu colę on wypił resztę płynu. O koło godziny 22:00 zakończyliśmy komediowy seans filmowy. Obejrzeliśmy łącznie 4 filmy. Chłopcy zostali u nas, więc w pokoju gościnnym ulokowaliśmy Louisa i Liama . Harry udał się do Dolci, Niall do Demiś, a Zayn do mnie. Gdy położyliśmy się od razu przytuliłam się do Zayna i po kilku minutach odpłynęłam w krainę Morfeusza.
☻☻☻☻☻☻☻☻
Zostałam obudzona o 10:00 przez mój budzik, który po chwili miał bliskie spotkanie z podłogą. Rozpadł się na kilka kawałków, ale przestał dzwonić. Jednak mój spokój nie trwał długo, gdy już zasypiałam ktos otworzył drzwi z hukiem.
- Wstajemy, bo masz samolot a tobie przygotowania zajmują ogrom czasu - zaczął mówić tajemniczy ktoś
- Spierdalaj, nie dobry człowieku, który śmie mnie budzić skoro świt - odparłam zaspana
- Wstawaj, albo użyjemy innego sposobu - odpowiedział drugi głos. No tak moje kochane przyjaciółki wpadły na pomysł, żeby mnie zbudzić.
- Dobra już wstaje - powiedziałam i na podkreślenie moich słów usiadłam na łóżku, nadal mając zamknięte oczy zaczęłam iść w kierunki szafy, jednak nie przemyślałam tego i glebnęłam.
- Ehh. dziecko - usłyszałam westchnięcie
- Ale tu wygodnie - mruknęłam
- No już otwórz oczka i wstań - powiedziała Dolcia jak do dziecka
- Nie wymagasz za dużo - odpowiedziałam, ale otworzyłam oczy - Ała zgaś to słońce - i z powrotem zamknęłam oczy
- Normalnie jak Zaynem, jego nie da się obudzić to jest normalnie nie możliwe - odparł jakiś męski głos, chyba Liama
- Czyli są siebie warci - odparła Demiś
- Ej ona śpi - odezwał się tym razem Lou
- W jej przypadku jest to możliwe - odpowiedziała Dolcia
- Nie no spokojnie nie śpię, tylko nie mogę wstać - odparłam
- Trudno, musisz to zrobić - odezwała się Demiś
- Dobra - powiedziałam i otworzyłam jedno oko, potem drugie, a po kilku sekundach podniosłam się i podeszłam do szafy. Wyciągnęłam pierwszy lepszy zestaw, potem odwróciłam się w stronę drzwi, a tam stała Dolcia i Demiś i 4/5 One Direction. Bo piąty spał w moim łóżeczku.
- Teraz przepraszam Milordów, ale udam się przyodziać w moje szaty - powiedziałam i poszłam do łazienki.
Tam zrobiłam poranną toaletę. Ubrana i umalowana wyszłam z łazienki, a tam Zayn w łóżku. Trzeba go obudzić. hmm.. wiem podeszłam do niego dałam mu z liścia i zepchnęłam z łóżka. Huk nie miłosierny, a on dalej śpi. Po chwili do pokoju wleciała cała banda bałwanów.
- Co się stało - zapytał Harry
- No bo próbowałam go obudzić i zrzuciłam go z łóżka - odparłam uśmiechając się słodko
- Do niego trzeba podstępem - powiedział Lou i podszedł do Zayna - stary ja nie chcę nic mówić, ale na dole czekając fotomodelki, żeby zrobić sobie z nami zdjęcie do kalendarza. - Zayn jak na zawołanie wstał i poleciał do łazienki, a my zaczęliśmy się śmiać
- Ej no..- usłyszeliśmy z łazienki. Nagle zadzwonił telefon to był...
********
Ten rozdział dłuższy. Pisałam go dwa dni przy Sbs wtajemniczeni wiedzą o co chodzi :D No więc następny rozdział nie wiem kiedy się pojawi bo nie mam dostępu do komputera za często. No więc SEE YOU do następnego. :**
Oo kurwa świetny rozdział.Maliczek dostał z liścia i śpi?! No no podobny do mnie xD :* <333
OdpowiedzUsuńKOCHAM I CZEKAM NA NASTĘPNY :* <3
PS.U mnie też jest rozdział ;) :*
Odezwij się na gg to będę Cię informowała o rozdziałach jak pewne inne osoby ;)
Usuń